Maksymilian Podstawski

Europa Środkowa w założeniach na rok bieżący oraz w priorytetach polskiej polityki zagranicznej na lata 2012-2016

Motto:

Przeszłość, jeśli jej nie zapomnisz, stanie się drogowskazem w Przyszłości”. - chińskie przysłowie

O Europie Środkowej, czy jak kto woli o Europie Środkowowschodniej, piszę już ponad 10 lat. Według jednej z definicji powoływanej najczęściej przeze mnie, Europa Środkowa to obszar między Rosją, Niemcami, Włochami i Turcją, od Gdańska do Salonik (Milan Hodža). To przede wszystkim stosunkowo niedawne problemy wokół Gazociągu Północnego uświadomiły ponownie Środkowym Europejczykom (bo próby zjednoczenia państw w basenie Morza Bałtyckiego miały już miejsce w okresie międzywojnia), że z uwagi na interesy regionu, pojęcie Europy Środkowej należy poszerzyć o wymiar północny, czyli będzie to Europa od przysłowiowego Nordkapp w Norwegii do Salonik w Grecji. Gazociąg Północny to oczywiście nie jedyna sprawa, która zmusza do dbania o wspólne interesy regionu.

1. Założenia i priorytety

A/ Założenia

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił w dniu 29 marca br. w Sejmie Informację o założeniach polskiej polityki zagranicznej w 2012 roku. “Koniunktura międzynarodowa Polski jest nadal dobra, choć gorsza niż w niedawnej przeszłości”, stwierdził, a po wydarzeniach ostatnich lat przetrwanie Unii Europejskiej nie można przyjmować już jako pewnik. W ewentualnym najbardziej czarnym scenariuszu, podzielona na powrót Europa straci szanse na pozostanie ważnym graczem gospodarczym i politycznym w świecie. W tym scenariuszu Stany Zjednoczone, zmęczone skąpstwem na budżety obronne i ogólną niewydolnością Europy, występują z NATO. Próżnię po Zachodzie wypełnia na wschodzie Europy Rosja, a w Azji Chiny. Optymalnym scenariuszem natomiast jest pogłębienie integracji i stworzenie trwałej, politycznej Unii Europejskiej. W polskiej polityce zagranicznej zakłada się, że państwa członkowskie na zawsze zachowują niepodległość i prawo do opuszczenia Unii. Niepodległe państwa wchodzące w skład Unii posiadają prawo do określania uprawnień przekazywanych na poziom wspólnotowy. Polska opowiadać się będzie niezmiennie za pogłębieniem integracji wszędzie tam, gdzie służy to Polsce i Europie. W interesie Polski jest podniesienie Unii Europejskiej do rangi supermocarstwa. Minister zauważył, że jeżeli Unia Europejska ma stać się rzeczywistą unią polityczną to jej budżet powinien być zdecydowanie bardziej ambitny. (W USA budżet federalny wynosi 30% PKB, a w UE zaledwie 1%). Naszym najważniejszym partnerem pozaeuropejskim pozostają Stany Zjednoczone. W sferze obrony liczymy na Sojusz Północnoatlantycki. Z niedawnych doświadczeń polskiej prezydencji w Unii wynika niestety, że Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony UE nie daje się realizować w całej Unii i dlatego należy zainicjować przewidzianą w Traktacie z Lizbony wzmocnioną współpracę państw chętnych. Minister wspomniał w Informacji o przyjęciu przez rząd 2 dokumentów:

  1. dokument zastrzeżony, zawierający listę strategicznych projektów gospodarczych
  2. Priorytety polskiej polityki zagranicznej na lata 2012-2016. Dokumentu zastrzeżonego nie znamy,x/ ale zarówno w “Informacji”, jak i w “Priorytetach” problematyka środkowoeuropejska znalazła należne jej miejsce. Polska koordynuje ściśle swą politykę z państwami Grupy Wyszehradzkiej (oraz z grupą przyjaciół polityki spójności), tak aby negocjacje budżetowe w UE nie ograniczały się do uzgodnień między największymi państwami. Dla Polski kluczowe są inwestycje europejskie; korzysta na nich Polska, a równocześnie jest to nasz wkład w rozwój całej Wspólnoty. W lipcu br. Polska przejmując przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej zaproponuje nowe inicjatywy na rzecz umocnienia najlepszych w historii relacji z Czechami, Słowacją i Węgrami. W Informacji minister zwrócił uwagę na to, że Węgry niosą dziś odpowiedzialność za reputację całego regionu w dziedzinie przestrzegania norm demokratycznych. Przypomniał, że w roku 2016 utworzona zostanie Wyszehradzka Grupa Bojowa, będąca regionalnym wkładem w rozwój zdolności obronnych UE. Do swych projektów, Grupa Wyszehradzka zapraszać będzie ważnych partnerów – Rumunię i Bułgarię. Dowiadujemy się z Informacji, że Polska posiada świetne stosunki z Estonią i Łotwą, a w stosunkach z Litwą liczy na nowe otwarcie z rządem, który wyłoni się po październikowych wyborach. Na Wschodzie “jest gorzej niż by się chciało” (Ukraina, Białoruś). To czy europejskie aspiracje Ukrainy i Mołdawii ziszczą się zależy od tych państw. Nasza współpraca z Białorusią czeka na dzień, kiedy opozycja polityczna odgrywać tam będzie należną jej rolę.

Naszym najważniejszym partnerem w Europie, z racji wielkości obrotów handlowych, ale coraz bardziej także w wyniku podobieństw kultury gospodarczej i koncepcji politycznych są Niemcy. Cieszymy się z intensyfikacji współpracy z Francją, także w ramach Trójkąta Weimarskiego.

B/ Priorytety

Dokument pt. Priorytety polskiej polityki zagranicznej na lata 2012-2016, przyjęty przez rząd 27.03.2012, jest istotnym elementem procesu koordynacji polskiej polityki zagranicznej między organami centralnymi, władzami samorządowymi i innymi organami. W procesie koordynacji ważna rola spoczywa na Sejmie i Senacie. Wypełnianie zadań polityki zagranicznej przez organy państwa odbywa się w porozumieniu i współpracy z Prezydentem RP. Wyrównywanie poziomu rozwoju Polski w stosunku do Zachodu i Północy Europy przyczynić się ma do umocnienia jej pozycji międzynarodowej, ze szczególnym uwzględnieniem jej roli w UE i Europie Środkowo-Wschodniej. Polska otwarta jest na różne kierunki i wymiary współpracy regionalnej. Chodzi tu o współpracę z Zachodem na rzecz bezpieczeństwa i silnej gospodarki; otwarcie i solidarność ze Wschodem; korzystanie z wzorców Północy w trosce o jakość życia obywateli; partnerstwo z Południem w realizacji wspólnych celów cywilizacyjnych, i co bardzo ważne: umacnianie współdziałania państw Grupy Wyszehradzkiej. Zachowanie dobrych stosunków z sąsiadami jest jednym z filarów bezpieczeństwa Polski. Dlatego też będziemy kontynuować politykę budowy zarówno współpracy bilateralnej, jak i wzmacnianie struktur regionalnych (Grupa Wyszehradzka, Rada Państw Morza Bałtyckiego), czy inicjatyw europejskich, takich jak Partnerstwo Wschodnie (Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Mołdawia, Ukraina). Na Północy – czytamy w Dokumencie – mamy do czynienia z szerszym procesem wielowątkowej współpracy, w ramach którego ważną rolę odgrywa strategiczny sojusz cywilizacyjny Polski ze Szwecją. Dla Polski ważne jest wykorzystanie wzorów Szwecji i innych państw nordyckich w zakresie modernizacji i innowacyjności gospodarki. Należy się ze wszech miar zgodzić z przekonaniem wyrażonym w Dokumencie, że współpraca Polski ze Szwecją jest właściwym sposobem na myślenie o Europie Środkowej w sposób szerszy niż w kategoriach Wschód – Zachód. Wydaje się przy tym, że z problematyką relacji Polski ze Skandynawią wiąże się dość ściśle sprawa stosunków Polski z państwami bałtyckimi (Litwą, Łotwą i Estonią). W Dokumencie stwierdza się trafnie, że Polskę w sferze politycznej łączą z tymi państwami podobne wyzwania i wiele wspólnych poglądów i interesów, szczególnie w sprawach wschodnich, bezpieczeństwa europejskiego i rozwoju UE. W stosunkach z Litwą celem na najbliższe lata jest budowa partnerstwa w oparciu o pragmatyzm, wzajemny szacunek i respektowanie umów międzynarodowych, także w dziedzinie traktowania mniejszości narodowych. Doświadczenia Estonii w zakresie e-administracji oraz bezpieczeństwa cybernetycznego są dla Polski inspirujące. W 2011 r. Polska została członkiem Centrum Doskonalenia Obrony przed Cyberatakami. Aktywne uczestnictwo w pracach Centrum umożliwi Polsce zmierzenie się z wyzwaniem w nowych przestrzeniach bezpieczeństwa. W “Priorytetach” czytamy także, że w Radzie Państw Morza Bałtyckiego (Dania, Niemcy, Polska, Rosja, Litwa. Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja, Norwegia i Islandia) – dokonują się przemiany z profilu stricte ekologicznego na bardziej ogólny – dotyczący efektywnej gospodarki, co sprzyja utrzymaniu dobrych stosunków z sąsiadami i wzmacnia tę regionalną organizację.

Najważniejsze wspólne cele Polski, Czech, Słowacji i Węgier – czytamy w “Priorytetach” - zostały zrealizowane; wszystkie te państwa są członkami UE i NATO. Wspólna perspektywa tego regionu jest możliwa w oparciu o nowe cele i projekty. (Powinny to być, moim zdaniem, cele i projekty niemniej ważna i ambitne niż samo wstąpienie do UE i NATO). W świetle narastającej konkurencji zewnętrznej i długofalowych skutków kryzysu gospodarczego należy dążyć do umacniania wspólnego głosu państw Grupy Wyszehradzkiej, krzewić poczucie wspólnoty interesów oraz podejmować działania na rzecz konsolidacji stanowisk w kwestiach politycznych. Okazją do nadania nowej dynamiki współpracy środkowoeuropejskiej będzie polska prezydencja w Grupie Wyszehradzkiej, rozpoczynająca się w II połowie 2012 r. Ważną rolę w tym procesie odgrywa współpraca gospodarcza, handlowa i inwestycyjna. Polska, Czechy, Słowacja i Węgry potrzebują wspólnych rozwiązań nie tylko dla swych partykularnych interesów. Potrzebują ich także dla prowadzenia efektywnej polityki europejskiej. To dlatego na uwagę zasługuje m.in. idea spotkań Grupy Wyszehradzkiej przed posiedzeniem Rady Europejskiej, która zrodziła się w r. 2009. Powinna ona być kontynuowana także w kontekście negocjacji wieloletnich ram finansowych UE. Sprawą dużego uzależnienia Grupy Wyszehradzkiej od jednego dostawcy ropy i gazu zajmuje się utworzona decyzją premierów Grupy Wyszehradzkiej w 2009 r. Grupa Wysokiego Szczebla ds. Energetyki. Istnieje duże zapotrzebowanie na wspólne projekty energetyczne. Zwiększenie integracji środkowoeuropejskiego rynku energii w połączeniu z większymi i bardziej efektywnymi nakładami na Badania i Rozwój będzie dobrym rozwiązaniem w tym zakresie. Ważne jest również, aby państwa skupione w Grupie Wyszehradzkiej nie ograniczały współpracy w ramach tej struktury tylko do swego grona. Dzięki otwartości modelu V4+ możliwa jest kooperacja także z innymi partnerami europejskimi. Utworzono już model takich kontaktów z państwami bałtyckimi, Rumunią, Bułgarią i Ukrainą. Współpraca GW z państwami trzecimi w formule V4+, choć dotyczy przede wszystkim państw w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej, nie ogranicza się jedynie do najbliższego sąsiedztwa. Istotne są także kontakty GW z Radą Nordycką (Dania, Islandia, Norwegia, Szwecja, Finlandia, Grenlandia, Wyspy Alandzkie i Wyspy Owcze) oraz Beneluksem. W ramach Grupy Wyszehradzkiej i szerzej, celowe jest znalezienie nowych płaszczyzn współpracy – chodzi o wspólne projekty energetyczne, wypełnienie treścią formuły V4+etc.- próby budowy wspólnej środkowoeuropejskiej perspektywy, w tym ścisłej współpracy w sferze bezpieczeństwa i stabilności w regionie, m.in. z Rumunią i Bułgarią. W procesie integracji środkowoeuropejskiego regionu ważną rolę, obok współpracy między kilkoma państwami, odgrywa współpraca bilateralna. Tak np. funkcjonujący od 2010 r. pierwszy wspólny konsulat państw Grupy Wyszehradzkiej w Kapsztadzie (RPA) dał impuls do kolejnych tego typu działań. Rozwija się już intensywnie bilateralna współpraca konsularna: polsko-czeska, polsko-szwedzka i polsko- węgierska. Rozwiązania takie będą stosowane wszędzie tam – zapewnił minister - gdzie jest to uzasadnione względami politycznymi i ekonomicznymi.

Dogodne położenie w centrum Europy i na skrzyżowaniu jej głównych szlaków komunikacyjnych ułatwia eksport z Polski towarów do wszystkich krajów europejskich i w ten sposób dotarcie do ponad pół miliarda konsumentów, (przy relatywnie tanim transporcie z uwagi na krótkie dystanse). Co istotne, potencjał inwestycyjny Polski i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej rośnie. Konkurencja gospodarcza między krajami jest jednak duża i będzie się zwiększać. Przedsiębiorstwa i samorządy powinny zatem cieszyć się wsparciem organów administracji państwa polskiego. Niezbędna jest w tym zakresie konstruktywna współpraca Ministerstwa Gospodarki oraz innych instytucji państwowych w celu osiągnięcia efektu synergii. Te i inne przesłanki sprawiają, że polska polityka zagraniczna działa w kierunku wzmocnienia roli Warszawy jako regionalnego centrum finansowego Europy Środkowo-Wschodniej. Polska otwarta jest na relacje z całym światem, w tym z potęgami ekonomicznymi w Azji. Otworzyliśmy w roku bieżącym Instytut Polski w Tokio; w ramach ofensywy kulturalnej na kontynencie azjatyckim planujemy powołanie kolejnych instytutów w Pekinie i New Delhi. Wydarzenia polityczne, takie jak niedawna wizyta premiera Chin w Warszawie, świadczą o tym, że na kontakty ze światem liczy nie tylko Polska, ale także Grupa Wyszehradzka i cała Europa Środkowa.

W interesie UE i państw członkowskich jest prowadzenie spójnej, aktywnej polityki zagranicznej wobec takich państw jak Brazylia, Chiny, Indie, Japonia etc. (Takiej spójnej polityki brak). Porozumieniom strategicznym poszczególnych państw unijnych z takimi krajami jak np. Chiny brakuje treści i dynamiki, a działania UE, zmierzające do wypracowania jednolitego stanowiska (np. na forum G 20) stają się zakładnikiem stanowisk narodowych. W dłuższej perspektywie szkodzi to interesom całej Unii (i stanowi jedną z przeszkód na drodze do osiągnięcia przez UE statusu supermocarstwa). Jednym z ważnych problemów (nie tylko dla Polski, ale dla całej Unii, M.P.) jest polityka imigracyjna. Powinna ona sprzyjać rozwiązywaniu problemów demograficznych, ale bez tworzenia przyszłych problemów społecznych i kulturowych.xx/ UE powinna kontynuować proces rozszerzania. Polska wspiera aspiracje akcesyjne, zwłaszcza Ukrainy, Mołdawii, Bałkanów Zachodnich (Albania, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Czarnogóra, Kosowo, Macedonia i Serbia), Kaukazu Południowego i Turcji. W dłuższym okresie, perspektywę integracji z UE powinny mieć także kraje Partnerstwa Wschodniego, w tym również Białoruś, jeśli tylko powróci na drogę demokracji.

Polska uważa Niemcy i Francję za swoich kluczowych partnerów politycznych i gospodarczych. Istotną rolę w stosunkach politycznych Polski z Niemcami i Francją odgrywa Trójkąt Weimarski, który jest jednym z forów uzgadniania wspólnych interesów. Niemcy w stosunkach dwustronnych są naszym najważniejszym partnerem.

Ważne dla Polski jest utrzymanie bliskich stosunków z USA, które mimo osłabienia wynikającego z kryzysu gospodarczego i kosztownego zaangażowania w Afganistanie i Iraku, pozostaną w najbliższych latach kluczowym aktorem w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego. Polska pozostanie orędownikiem rozszerzenia NATO o państwa aspirujące do członkostwa, które spełniają jego kryteria (Mołdawia oraz państwa Zachodnich Bałkanów i Kaukazu Południowego). Stosunki transatlantyckie stanowią fundament polityki bezpieczeństwa Zachodu. W tym kontekście ważne jest utrzymanie amerykańskiego zaangażowania w sprawy bezpieczeństwa w Europie. Docelowo unijna Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony (WPBiO) powinna pozyskać zdolności wojskowe i cywilne, które będą dobrze uzupełniały transatlantycki system bezpieczeństwa. Harmonizacji stosunków transatlantyckich służy też zacieśnianie stosunków UE ze Stanami. Ewentualne zawarcie w przyszłości umowy o wolnym handlu między UE i USA sprzyjałoby zacieśnieniu relacji gospodarczo - handlowych pomiędzy dwoma dużymi centrami gospodarczymi świata. Dla Polski istotne będzie pełne wykorzystanie możliwości stworzonych przez zinstytucjonalizowane, bilateralne formy konsultacji z USA w sferze bezpieczeństwa (Dialog Strategiczny, Grupa Konsultacyjna ds. Współpracy Strategicznej, Grupa Wysokiego Szczebla ds. Współpracy Obronnej) i pełna realizacja polsko-amerykańskiej Deklaracji o współpracy strategicznej z 2008 roku. Współpraca ta ma sprzyjać ulokowaniu sojuszniczej infrastruktury obronnej na terytorium Polski, zwłaszcza elementów systemu obrony przeciwrakietowej.

2. Zamiast komentarza

W Europie Środkowej aktywną rolę odgrywa Grupa Wyszehradzka. Jej znaczenie widoczne jest nie tylko w założeniach i priorytetach polskiej polityki zagranicznej, przejawia się ono także w codziennej praktyce politycznej całej Grupy, zarówno na form NATO, jak w Unii Europejskiej. Obserwując ostatnią aktywność Grupy zauważyć należy wspólną Deklarację Grupy Wyszehradzkiej przyjętą 18 kwietnia br. w Brukseli przed majowym szczytem NATO w Chicago “Responsibility for a strong NATO” - Odpowiedzialność na rzecz silnego NATO. W Deklaracji GW zapewnia o swym zaangażowaniu na rzecz wzmocnienia Sojuszu. Podstawowym celem Sojuszu – przypomina Deklaracja – jest obrona terytorium swych członków. Państwa GW opowiadają się za prowadzeniem na ich terytorium ćwiczeń NATO oraz za systemem obrony przeciwrakietowej. Nie odcinając się od działań ekspedycyjnych NATO podkreśla się równocześnie w Deklaracji, że ważne jest, by wszystkie państwa biorące udział w operacji afgańskiej koordynowały w Afganistanie swe plany na przyszłość. Jeżeli chodzi o EU, to godne odnotowania jest Wspólne Oświadczenie z Pragi ministrów spraw zagranicznych państw GW oraz Estonii, Łotwy i Litwy z 5 marca br., w którym te państwa wyraziły poparcie dla idei Partnerstwa Wschodniego. Zauważalne było także Wspólne Oświadczenie GW z 19 kwietnia br. ws. decyzji rządu szwajcarskiego dotyczącej ograniczenia liczby pozwoleń dla obywateli nowych państw unijnych na pobyt stały w Szwajcarii. Niemniej ważne były także inne akcenty, gospodarcze i polityczne; 26 - 27 kwietnia miała miejsce w Warszawie wizyta Premiera Chin Wen Jiabao oraz Forum Gospodarcze Polska - Europa Środkowa – Chiny, które towarzyszyło tej wizycie. W Forum udział wzięli przedstawiciele kilkuset firm chińskich oraz kilkaset firm z większości krajów Europy Środkowej, w tym oczywiście z Polski i z ...Litwy. Gospodarzami Forum oraz spotkania z premierami 15 państw Europy Środkowej (Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Czarnogóry, Macedonii, Rumunii, Serbii, Słowenii, Albanii (wicepremier), Bułgarii (wicepremier), Estonii, Łotwy, Litwy, Słowacji, Czech, Węgier) byli premierzy Polski i Chin. Obiecujące wyniki wizyty chińskiego Premiera w Polsce to w dużym stopniu następstwo wcześniejszej, przełomowej wizyty w Chinach Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Wizyta chińskiego Premiera to wypełnienie porozumienia o strategicznym partnerstwie Polski z Chinami podpisanego podczas wizyty polskiego Prezydenta w Pekinie i Szanghaju. Wizyta chińskiego Premiera w Polsce wykazała przy okazji, że Chiny traktują Europę Środkową, a w niej Polskę, w sposób podmiotowy; potwierdzając słuszność definicji, według której Europa Środkowa to obszar między Rosją, Niemcami, Włochami a Turcją. Do takiego wniosku skłania nie tylko przyjazd do Warszawy piętnastu środkowoeuropejskich premierów, ale wiele innych faktów, w tym zapowiedź powołania w Chinach Sekretariatu ds. promocji współpracy z krajami Europy Środkowowschodniej. W tym kontekście warto też zwrócić uwagę, że podkreślając wielokrotnie znaczenie Europy Środkowej, Premier Wen Jiabao oświadczył, że Chiny popierają proces integracji europejskiej. Nie wdając się w dalszą analizę chińskiej wizyty, która ma bardzo wiele aspektów, można stwierdzić, że w Polsce skrajnie prawicowa koncepcja naszych relacji z Chinami poniosła - w zderzeniu z twardą rzeczywistością - całkowitą klęskę (trudno zresztą w tej sprawie zajmować stanowisko bardziej na prawo niż zajmują je konserwatyści amerykańscy). Pierwsze próby badania polskiej opinii publicznej dowodzą, że większość Polaków wypowiada się za rozwojem stosunków z Chinami. Do wyjaśnienia pozostaje jednak pewna sprawa. Chiny najwyraźniej posiadają swą strategię wobec Polski, Europy Środkowej i Unii Europejskiej. A czy taką strategię posiada wobec Chin Polska, Europa Środkowa i Unia Europejska? Można w to wątpić. Neoliberalizm doprowadził Zachód ( w tym głównie Stany Zjednoczone) do nadmiernego zadłużenia w Chinach, rozprawiając równocześnie o Tybecie... Przedstawiciele polskiej lewicy zachęcali zawsze do rozwijania stosunków z Chinami. Wydaje się, że obecnie czas na lewicowy apel: nie zadłużajcie już więcej Polski, Europy Środkowej i Unii Europejskiej! Tym razem w Chinach. W relacjach gospodarczych z Chinami nacisk położony być powinien w przyszłości przede wszystkim na zrównoważenie bilansów handlowych (i płatniczych). Czy Polska, Grupa Wyszehradzka, Unia Europejska są w stanie pomóc małym państwom środkowoeuropejskim (np. tym na Bałkanach, a szczególnie tym nie należącym jeszcze do Unii) w prowadzeniu przez nie w tym zakresie rozsądnej polityki ?

Do pewnych niepowodzeń polityki środkowoeuropejskiej zaliczyć można by odmowę Prezydent Litwy Dalii Grybauskaite wzięcia udziału w spotkaniu u Prezydenta Bronisława Komorowskiego, które odbyło się 16 kwietnia br. w Warszawie i dotyczyło uzgodnienia wspólnego stanowiska przed majowym szczytem NATO w Chicago. Z zaproszenia polskiego Prezydenta skorzystali natomiast Prezydenci Łotwy i Estonii. Dotykamy tu faktu istnienia w Europie Środkowej, obok Grupy Wyszehradzkiej i Rady Nordyckiej, jeszcze jednego ważnego ugrupowania jakim jest Rada Bałtycka, skupiająca Łotwę, Litwę i Estonię. Nie wchodząc bliżej w różnice i podobieństwa między tymi ugrupowaniami stwierdzić można, że o ile wiadomo o kontaktach i współpracy między Grupą Wyszehradzką a Radą Nordycka oraz między Radą Bałtycką a Radą Nordycką, to widoczny jest brak bezpośredniej współpracy Grupy Wyszehradzkiej z Radą Bałtycką. Tak. np. na wspomnianym wyżej spotkaniu w Pradze ministrowie trzech państw bałtyckich występowali oddzielnie, a nie jako Rada Bałtycka.

Przypomnijmy więc w dużym skrócie czym jest Rada Bałtycka (nie mylić z Radą Państw Morza Bałtyckiego). W roku 1934 podpisano w Genewie Traktat powołujący Ententę Bałtycką, która funkcjonowała do 1940 r., kiedy to 3 państwa bałtyckie siłą zostały włączone do ZSRR. W roku 1990 zapoczątkowano w Tallinie powołanie Rady Bałtyckiej nawiązującej do Ententy Bałtyckiej. Ostatecznie Radę Bałtycką powołano w Tallinie w 1994 r. Ministrowie spraw zagranicznych tych państw tworzą Radę Współpracy, która przygotowuje spotkania Rady Ministrów oraz Prezydentów państw bałtyckich. W roku 2011 prezydencję w Radzie Bałtyckiej sprawowała Estonia. W roku bieżącym sprawuje ją Litwa. Najważniejsze cele Rady Bałtyckiej to – co warto podkreślić zważywszy brak w celach Rady współpracy z Grupą Wyszehradzką – umacnianie współpracy z państwami nordyckimi, współpraca w ramach NATO oraz w ramach UE. (Znaczenie Litwy w polityce regionu jest bardzo istotne; zauważyć trzeba, że w II połowie 2013 roku Litwa sprawować będzie prezydencję w UE). Ciekawe, że niegdyś, w latach 20. XX wieku, to szczególnie polska dyplomacja zainteresowana była tym, by w subregionie bałtyckim stworzyć jakieś formy współpracy polityczno – wojskowej, w której Polska pragnęła wziąć udział. W roku 1922 Polska, Łotwa, Litwa, Estonia i Finlandia podpisały nawet w Warszawie układ w tej sprawie. Podobnych prób powołania Związku Bałtyckiego było w latach 20. więcej. Takiego Związku pragnął Józef Piłsudski. Powodów fiaska tych usiłowań (nie tylko zresztą polskich, ale np. także estońskich) było wiele, ale zasadniczym był opór Litwy wobec jakichkolwiek związków z Polską. Wielka Brytania, która już wtedy miała w subregionie bałtyckim znaczącą pozycję, popierała w sporze polsko-litewskim raczej Litwę. Na Polskę patrzono na ogół jak na państwo dominujące i obawiano się wciągnięcia pozostałych państw regionu w konflikt ze Związkiem Radzieckim. W samej Polsce były zresztą wątpliwości co do wartości wsparcia ze strony Estonii i Łotwy w razie konfliktu z Rosją czy Niemcami. Idei Związki Bałtyckiego przeciwne były Niemcy i ZSRR. W latach 30. XX stulecia zacieśnienia współpracy państw bałtyckich oraz Europy Środkowo-Wschodniej poszukiwał bezskutecznie polski minister spraw zagranicznych Józef Beck. Łotwa i Estonia zarówno przed II wojną, jak i prawdopodobnie obecnie, tradycyjnie dystansują się od wszelkich polsko-litewskich sporów. O tych zaszłościach należy pamiętać, bo wyjaśniają one w jakiejś mierze dzisiejsze trudności w relacjach polsko-litewskich. Przed wojną chodziło o Wilno, obecnie o mniejszość polską na Litwie. Przy czym obecna sytuacja w regionie i w Europie jest oczywiście inna i zdecydowanie lepsza niż w okresie międzywojnia; wszystko wskazuje na to, że jest do naprawienia. Byłoby historycznym błędem zarówno Polaków, jak i Litwinów gdyby nie potrafili dojść do porozumienia. Chciałoby się widzieć nie tylko dobre stosunki polsko-litewskie, ale także bezpośrednie dobre relacje między Grupą Wyszehradzką a Radą Bałtycką. Nacjonalizm w regionie prowadzi na manowce. Zarówno Polacy jak i Litwini powinni umacniać swe państwa, ale nie jest to wystarczający warunek ich przetrwania w XXI wieku. Elementem racji stanu zarówno Polski, jak Litwy oraz wszystkich małych państw w regionie między Rosją, Niemcami, Włochami i Turcją, od Nordkapp po Saloniki powinno być zorganizowanie w Europie Środkowej, w ramach Unii Europejskiej, ponadnarodowego obszaru. Przyczyni się to do wzmocnienia słabnącej Unii Europejskiej, której przetrwanie nie można uznać za pewnik. Na zakończenie warto jeszcze powiedzieć, że pragmatyczna polityka Polski wobec Litwy jest słuszna; nie oznacza przy tym rezygnacji z “wartości”. Nie wykluczone, że taką samą politykę prowadzić będzie Polska w przyszłości wobec Białorusi i Ukrainy, jeśli zaszłości historyczne odgrywały będą w tych relacjach nadal zbyt dużą rolę. Przy oczywistych, przeważających wspólnych interesach państw Europy Środkowej xxx/ należy uwzględniać potrzebę łagodzenia naturalnych sprzeczności, w tym sprzeczności wynikających z konkurencyjności gospodarczej. Jądrem integracji środkowoeuropejskiej jest i pozostanie Grupa Wyszehradzka. Niewykluczone jednak, że drugi ośrodek integracji środkowoeuropejskiej zapoczątkuje współpraca polsko-szwedzka. Jeszcze inna możliwość to ściślejsza współpraca w przyszłości (wskazująca ten sam kierunek północny) Grupy Wyszehradzkiej, Rady Nordyckiej i Rady Bałtyckiej. Wszystko w ramach Unii Europejskiej. Poza tą koncepcją pozostają na razie Bałkany Zachodnie, a wśród nich te kraje, które nie należą dotąd do Unii Europejskiej. Aby nie dopuścić do tradycyjnej (nomen omen) “bałkanizacji” tego regionu, w interesie Europy Środkowej (i całego Zachodu) jest ich szybkie wstąpienie do Unii Europejskiej.

Warszawa, 30 kwietnia 2012