Nie będę głosował za reelekcją prezydenta Komorowskiego.

 

Oto garść powodów, bo podanie powodów jest zawsze pewną grzecznością, więc proszę – oto one: Kompletny brak własnych inicjatyw ustawodawczych. Brak rozsądku i intuicji politycznej – np. zgoda na bezsensowne podniesienie wieku emerytalnego, świadczy o kompletnym braku prezydenckich kompetencji, znaczy nie zatrudnił nikogo mądrego jedynie mądrzącego się Nałęcza.

Wykazał kompletną bezradność wobec systematycznego poniżania prezydenta przez oszalałego gnoma i jego zakonu. Mój prezydent na to by nie pozwolił. Brak zdecydowanego stanowiska wobec katastrofy pod Smoleńskiem i rejterada z Pałacu Namiestnikowskiego (pewnie żeby nie drażnić gnoma). Brak reakcji na skandaliczne wystąpienia Schetyny, ponoć historyka, obecnie na stanowisku ministra spraw zagranicznych, który zabłysnął swoją erudycją oświadczając zdumionemu światu, że obóz w Auschwitz wyzwolili nasi “bracia” ukraińcy!? Przypomnę, że obóz KL Auschwitz-Birkenau wyzwoliła 27 stycznia 60. Armia 1 Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej, choć wg mgr. Schetyny owa armia w tym czasie gryzła pestki.Toleruje bezustanne wygłupy pajaców z rządu, którzy na wyprzódki kombinują jak pogorszyć stosunki z najbliższym naszym sąsiadem Rosją. Nazywanie ich pajacami to jednak niedoszacowanie czynności wykonywanych jednak przez Homo sapiens piłowania gałęzi, na której owo Homo siedzi. Brak stanowiska wobec bezprzykładnej hucpy, jakiej dopuścił się rząd wobec górników, odkręconej dzięki determinacji górników – świadczy, że w otoczeniu totumfackich prezydent nie ma specjalistów od gospodarki, a przecież PO posiada w swoich “ zasobach” geniuszy ekonomicznych uznanych przez zachód, choć nie na zachodzie takich jak Balcerowicz, Lewandowski, Bielecki, Hausner, Belka, i innych profesorków z wydziału pobierania kasy państwowej.

Exodus 3 milionów Polaków. Brak jakiegokolwiek stanowiska w sprawie bandyckich praktyk banków wobec tych Polaków, którym banki proponowały kredyty HIPOTECZNE denominowane w CHF po sztucznie zaniżonym kursie, gdzie po nasyceniu rynku bank bezczelnie zmienia warunki umowy, powodując realny brak możliwości spłat zobowiązań. No ale dlaczego nie! Jak Balcerowicz – ludzik PO- zrobił słynną ustawę wstecznie podnoszącą tysiąckrotnie oprocentowanie wcześniej wziętych kredytów. Brak uregulowania stosunków polsko-ukraińskich skutkiem czego pan prezydent (podobno z zawodu historyk) pojechał sobie na Ukrainę i nie bacząc na naszą historię, realizując obstalunek Zachodu zawiózł chłopstwu z sotni rezuńskich 100. 000. 000 euro darowizny z naszych podatków, a w zamian przywiózł bandycką ustawę gloryfikującą UPA i ich wołyńskie dokonania, że o bieszczadzkich nie wspomnę. Ciekawe w jaki sposób chce pan prezydent normalizować stosunki z pogrobowcami bandery, ustawowego bohatera Ukrainy - kiedy właśnie on sam osobiście dokonał gwałtu na własnej historii nie zważając na groby 100 000. pomordowanych przez ukraińców Wołynian i podkarpacian. Jak śmie taka osoba ubiegać się o reelekcję nie zrywając natychmiast wszelkich stosunków z przestępcami spod znaku tryzuba.

Właśnie tu skompromitował się ostatecznie, choć “dokonań” ma więcej, wszak mniej spektakularnych, to równie bulwersujących, takich jak wywożąc kasę dla morderców naszych pobratymców wcześniej nie tylko zaakceptował posadzenie na stołku ministra fnansów ulubieńca MFW i BŚ, to jeszcze zaakceptował dokonanie przez niego intelektualnego wysiłku – mianowicie, podwyższenia świadczenia emerytalnego, (pierwotnie miało być wg wzrostu gospodarczego na poziomie 2,8%, później obniżono do 1,78%, a z tego zrobiło się 0,78 %, wiec nie było z czego przeliczać i wszyscy emeryci dostali podwyżki po 27 zł netto, natomiast faktyczne podwyżki dostali ci, których emerytury były na poziomie >6000zł. Milcząco zaakceptował też podwyżkę średniej krajowej – po pańsku, bo o 1 zł większą niż podwyżka dla emerytów, tj. 28 zł netto.

Można powiedzieć że wszystko to są prerogatywy rządu. Zgoda, tylko od czego jest ojciec narodu?! Nie wiem, ale na pewno nie od tego, żeby pilnował interesów obcych państw, totalnie olewając potrzeby własnego narodu. Pan prof. Witold Modzelewski w jednym ze swoich esejów dotyczących problemu frankowiczów utworzył nowy i oryginalny epitet dotyczący zachowań władzy, nazywając ich radosną twórczość “NACHUJZMEM”. Widać dokonania władz jeszcze bardziej niż mnie doprowadziły pana profesora do rozpaczy, skoro tak szanowny obywatel w tak jednoznaczny sposób określił ich dokonania. Tak więc rozwijając słuszną myśl profesora pytam, po co mi władza, która krótko mówiąc ma mnie i moje kłopoty tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

O kandydacie PiSu szkoda gadać. Jedynym symbolem zwiastującym jakieś zmiany jest kandydat Kukiz. Pozostali to mizeria lub kpina i miałkość. Zresztą na żadną zmianę nie ma szans, albowiem zabetonowana scena polityczna zabetonowała wasalski i wygodny układ sprawowania władzy polegający na bezrefleksyjnym i bezmyślnym wykonywaniu kolejnych poleceń USA, Niemiec, czy Brukseli. Władza betonu nad mediami gwarantuje sączenie fałszywego wizerunku naszych możliwości i tak w mediach zaistniał kolejny idiota który wypalił, ze najlepsze są prywatne kopalnie węgla kamiennego. Jedynym powodem istnienia w sejmie jest to, że śpiąc kiedyś na styropianie obalili komunizm, po czym oddali kraj w ręce “tradycyjnych i dobrze wypróbowanych przyjaciół”. Była pewna nadzieja na zmianę, zarejestrowano ponoć nową partię zresztą o nazwie “ZMIANA”. Ale ta z powodów oczywistych jest sekowana i niedopuszczana do mediów - i słusznie, bo w programie miała zniszczenie balcerowiczowskiego czytaj (BŚ) bajzlu w gospodarce, oraz wprowadzenie potencjału państwa do gry rynkowej. Ale partia ta miała grzech pierworodny. Po pierwsze jej lider był bliskim współpracownikiem A. Leppera, a skoro tak to na działalność dostał pieniądze na pewno z Moskwy, czyli żadnych zmian nie będzie, choć ja zagłosuję na pana Kukiza.

Adam Zbigniew Gusiew