Po co komu wybory ?

Najmniej zainteresowani wyborami w Polsce, w odróżnieniu od Zachodu są ci, którzy w normalnych krajach wiedzą, że uczestnicząc w wyborach mają wpływ na swój byt. W normlanych krajach wyborcy wiedzą, ze ludzie idą do władzy po to, żeby jemu - wyborcy, żyło się lepiej. Wyborca polski w odróżnieniu od zachodniego nie rozumie powodów, dla których swój głos odda na tego czy innego kandydata. Poza tym polski wyborca nie wie, czy ów kandydat ma odpowiednie kompetencje, wiedzę i doświadczenie do sprawowania tak ważnego poselskiego mandatu, ergo czy rozumie co ten mówi i wie co i jak ma zrealizować program swojej partii. Polski wyborca słucha bełkotu wyborczego który wywala się z przekazów radia czy telewizji. Ten bełkot to chęć błyśnięcia przed wyborcami erudycją lada jakimi kompetencjami.

Kulminacją przedwyborczej operetki była konwencja PO, na której nastąpiła kompletna kompromitacja idei, którą ktoś “ podrzucił” PO i nieprawdą jest, że tym kimś był szybkobiegacz – sorry, pan dr ekonomii z Gdańska, niejaki Lewandowski. Gdyby jednak to był pan Lewandowski to można by było dedykować mu wierszyk, który “chodzil” w naszej podstawówce - “ośle, ośle sam pisałeś a przeczytać nie umiałeś” No może się czepiam, ale sens przesłania idei powinno być dla twórcy tegoż jasny. Tymczasem pan szef doradców ekonomicznych w gabinecie pani premier męczył się z tematem i bredził za panią premier jak kowal w gorączce, co dowodnie świadczyło że doradca ekonomiczny miał ledwie blade pojęcie o czym mówi, dając publicznie niezbite świadectwo swoich kompetencji. To samo z ministrami. Ale gorsze jest to, że oni niczego się nie uczą. Swoją niewiedzą sieją zamęt w głowach wyborców, a co najgorsze, otaczają się jeszcze większymi tumanami niż są sami.

I czuję się zwolniony z konieczności obrony swojej tezy, albowiem całe ćwierćwiecze jest jednym wielki dowodem na to, że władza nasza to jedna wielka burleska, a koleje i autostrady to efekt działań UE która per saldo i tak jest głównym beneficjantem tego, bo to zachodnie firmy tworzą ten cały cud miód i cała “kasa’ przeznaczona na te cele wraca do Unii a polscy rozliczni podwykonawcy mogą sobie spokojnie bankrutować. I nic… Tak samo “władza” jest bezradna wobec “frankowiczów” i furt chce, by tych kredytobiorców wepchnąć w odpowiedzialność za bezczelne oszustwa szwajcarów. Pan Duda, działając już w majestacie prawa, chce by zadośćuczynienia oszukanym dokonać z budżetu państwa. Po takiej facecji proszę panią prof. Mączyńską i prof. Bugaja o zweryfikowanie uczestnictwa w gremium, które pan prezydent powołał, ponieważ będzie ono obciążane tego typu kretyńskimi pomysłami. Tym bardziej, że pan prof. Bugaj już próbował doradzać panu Kaczyńskiemu i zrezygnował.

Odruchy odpowiedzialności za losy kraju są szlachetną cechą charakteru, ale zapytam z warszawska – panie i panowie! - do kogo ta mowa? Wszak pan Duda dr prawa - akademik bez aplikacji, ma równie mgliste pojęcie o elementach ekonomii jak pan Kaczyński i nie wierzę żeby “obce” naukowe gremium przekonało pana prezydenta do swoich zasadnych racji, albowiem zaufanie nie jest dane w tej partii nikomu i póki Kaczyńskiego - tak się zostanie. Wy państwo, naukowcy niczego nikomu nie musicie udowadniać! Pamiętajcie, że ci ludzie nie są przygotowani do odbioru tego typu przesłań, nie tylko mentalnie, ale i intelektualnie, a umiejętność abstrakcyjnego myślenia obca jest wszelkim “elitom”.

Tymczasem do władzy zbiera się tumaństwo wszelkiej maści i proweniencji. I choć minęła już era aktorów i kabareciarzy to przyszła kolej na sportowców i piosenkarzy. CI ostatni jak zobaczyli wysokość swoich emerytur, a że już na scenie nie dają rady, to luuuu do polityki. Tu nie trzeba żadnych umiejętności, za nic się nie odpowiada, ciepło, cicho, sucho, wygodnie i spokojnie, bajeczna kasa i nikt nikogo za nic nie wygwiżdże i od nikogo pomidorem się nie dostanie, no i emerytura gwarantowana, więc nie zaniedbają żadnej błazenady, żeby tylko się “załapać”. Wyjątki, to o dziwo Lewica, Petru i Razem. Ale… Miller i starzy wyjadacze, zupełnie za to bezużyteczne profesory nie pozwolą pani Nowackiej na jakieś harce poza ich kontrolą a i pierwszy heppener nie odpuści, a już widzieliśmy co to za gentelman. Petru jedyny fachowiec w tej zbieraninie, który w debacie każdego z całej zgrai partyjnej amatorszczyzny w mig przerobi na szare mydło, ale ma tę wadę. To Balcerowicz II czyli emisariusz MFW i BŚ. To właściciele światowego kapitału wywianowali byłego gł. ekonomistę bankowego i opiekuna OFE. Kiedy pan V. Rostowski zawiódł ich oczekiwania i odciął ich od możliwości drenowania polskiego budżetu (a wysysali rocznie 2% PKB) zapłacił za to stanowiskiem i na jego miejsce wsadzili Szczurka, ale nauczeni smutnym doświadczeniem i utratą 6 miliardów zł (za nic nie robienie) postanowili, że Petru założy partię i z funduszu łapówkowego MFW dostał kasę (a nie panie Miller od żadnego banku) na błyskotliwą kampanię. Wtedy trzeba było miast sadzić głupoty w różnych telewizjach, zapytać brutalnie skąd facet z znikąd, jakiś średniego szczebla urzędnik bankowy, ma kasę na wynajęcie Torwaru, na nieustanną dwudniową reklamę w TVN. Skąd na natychmiastowe zorganizowanie struktur krajowych na przeogromne bilbordy.

Kto ma choć blade pojęcie o tych kosztach wie, że w Polsce ludzi skłonnych wydać w ciemno tak ogromną kasę można policzyć na palcach jednej ręki, a tu proszę pstryk i jest… Później - już po wygranej sprawie z Millerem i Palikotem, jak już był zauważalny w sondażach, bezczelnie oświadczył że kasę partia ma z dobrowolnych składek swoich członków. Ergo – dziś prawdopodobnie MFW nie będzie się martwił o swoją kasę, bo ich interesów będzie pilnowała ich własna partia już na poziomie stanowienia prawa. Oto co tępa, ale głodna władzy i wyszczekana amatorszczyzna zrobiła z naszą suwerennością. Chyba że zadziała jeszcze narodowy atawizm i Petru , który parę lat wstecz nosił za Balcerowiczem teczki nie dostanie się do sejmu. Chciałoby się spytać co robią tu służby specjalne. Tym którzy może nie pamiętają przypomnę że “zlustrował” je jeden z tych, co ponoć nie potrafi, ale bardzo chce, czyli zastępca szykującego się do przejęcia pełnej kontroli nad władzą pana Kaczyńskiego. To on – zastępca zastąpił starych fachowców oficerów wywiadu i kontrwywiadu swoimi kolegami z harcerstwa…

Tymczasem okrągłe głupstwa, jakie opowiadają przedstawiciele niemal wszystkich partii, są przerażające i śmieszne, co dramatycznie nie wróży żadnych pożądanych zmian. Dramatyczny brak wiedzy o zasadach funkcjonowania gospodarki w państwie. Z tego powodu w Polsce nie ma rządu jest jedynie administracja zarządzająca. W Polsce nie istnieje żadna definiowana gospodarka. Rozmontowało ją bałwaństwo z solidarności, reszta rządów po kolei dokładała się do jej upadku. Żaden z nich nie rozumie funkcji podatków, nie rozumie funkcji pieniądza w gospodarce, przez to nie rozumie zjawisk zachodzących w tejże gospodarce. Nie rozumieją interakcji gospodarczych. To dlatego zewsząd spada na nas morze idiotycznych i niemożliwych do spełnienia obietnic. Zlikwidujemy to i tamto – to potrafi każdy idiota, ale ja pytam, co zbuduje się w zamian.

Drugi mózgowiec twierdzi, że rozdział kościoła od państwa w kwestii jego finansowania to sprawa wtórna. To ja pytam pana kandydata - 2 mld zł jakie doiły OFE było złe, bo osłabiało finanse publiczne a 2mld zł wsadzone w firmę, na którą nie mamy wpływu, choć dajemy jej nasze pieniądze jest O.K. NIE! Na pewno nie jest O.K. I choć nie jestem lekarzem, to myślę ze takie gadanie to rodzaj maligny a sprawa jest pierwszorzędnej wagi, ponieważ to niemal 1% rocznego budżetu państwa. Mało!? Na armię rząd wydaje 2% PKB. Kto tego nie rozumie, powinien machać miotłą a nie aspirować do najważniejszych urzędów i godności w państwie. Nie słyszałem od chętnych do Sejmu nic na temat prawa gospodarczego. Pan PSL. - KRUS jest protezą gospodarki. Do likwidacji!? TAK! Lecz żeby to wykonać należałoby w jakiś sposób zrzucić unijne kajdany dotyczących kwot mlecznych, cukru itd. Itp. Można by tego dokonać pod warunkiem że zlikwidujecie monopole w obszarze rolnictwa. Można pod warunkiem że ustanowicie, rzetelne prawo. Tymczasem zdrada polega na zaimplantowaniu do współczesności przepisów prawa z okresu czarnego stalinizmu.

Inny elementem zdrady interesów tych, których mienicie się być dobroczyńcą to monopole = żeby to były państwowe to by była kasa, ale to są monopole zachodnie, które chłopa walą w kieszeń, a państwo szybciej obejrzy własne uszy bez lusterka niż od monopoli jakiś grosz. KRUS to poniżenie rolnika, to przyczyna wyludniania wsi, gdzie żadna produkcja się nie opłaca. Jedynym powodem istnienia tej partii to wszystkie agencje rolne które obsadzone są oszukańczymi aparatczykami. Nad PO nie będę się znęcał, ale co warta jest władza, która nie umie ochronić własnych ministrów przed podsłuchami? Żal patrzeć. Co z tym zrobić - pyta syn. Tylko rewolucja – odpowiadam. Ojciec, co ty gadasz! Ci, którzy mogli by ją zrobić dawno już wyjechali, a reszta już się pakuje, zaś ci co zostali … na głosowanie!

 

Adam Zbigniew Gusiew