Miejsce dla uczciwych

 

Głos uczestnika konferencji

 

“Miejsce lewicy na polskiej scenie politycznej dziś i jutro” – to zagadnienie postawione przez organizatorów konferencji z okazji 10 rocznicy Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka.

Jestem usatysfakcjonowany atmosferą konferencji. Było interesująco, inspirująco i mobilizująco. Magdalena Ogórek mówiąc, ilu młodych ludzi już wyjechało z Polski i ilu szykuje się do wyjazdu od razu przekonała do siebie całe grono zebranych. Dziś już wiadomo, że wynik wyborczy dla kandydatki SLD na urząd prezydenta RP okazał się niekorzystny.

Aż dziw, że to młoda kobieta, mimo niekorzystnych sondaży, deklarowała chęć walki. A chodziło o rzeczy istotne: o bezrobocie młodych ludzi, ale też o problemy młodych przedsiębiorców, o kondycję polskich firm i polskiej gospodarki, a także o problemy osób starszych, nad którymi wisi niebezpieczeństwo osamotnienia i bezsilności.

Prof. Paweł Bożyk już na wstępie wprowadzającego referatu zapewnił, że miejsce dla lewicy będzie zawsze, bo problemy społeczne narastają i one są decydujące, a nie inne, zastępcze, które prowadzą w ślepą uliczkę.

Tysiące osób popełnia samobójstwa z powodu przepracowania, braku urlopów

i corocznych bankructw około 20 tys. firm współpracujących z koncernami. To są skutki kryzysu finansowego na świecie. Takie są fakty np. w Japonii. Pamiętamy zapewne wizję piewcy przemian ustrojowych w Polsce, że... będziemy drugą Japonią!?

Tak! Jesteśmy w tym momencie w podobnej sytuacji co Japończycy. Nawet półtora miliona Polaków siedzi na walizkach by szukać szczęścia za granicą.

Dr Janusz Dąbrowski słusznie wskazał z irytacją na fakt, że nawet w okresie kryzysu zyski najbogatszych były rzędu niewyobrażalnej wielkości. Rozgrzewa swoimi uwagami do natychmiastowych komentarzy, w czym rej wodzi Zbigniew Gusiew, który podkreślał konieczność obnażenia obecnej zakłamanej rzeczywistości. To dowodzi, że nie wolno tracić czasu, nie wolno być biernym, trzeba działać w każdej nadarzającej się chwili.

Zbigniew Sowa z Gdańska wierzy w lewicę, ,bo wszakże pierwszym socjalistą był Chrystus. Ta figura językowa jest ciekawa, zaczepna i zbieżna z wnioskiem Eugeniusza Wypijewskiego z Włocławka, który w kolejnym wystąpieniu wskazał na konieczność unormowania stosunków lewicy z kościołem.

Obaj mają rację. Problemy społeczne podnoszone są ochoczo w każdej kampanii wyborczej. Prawica po wyborach wrzuca je Panu Bogu do ogródka zgarniając profity dla siebie, natomiast lewica społeczna chce realizować je własnymi siłami, jednakże zbyt na to szczupłymi.

Ot i charakterystyczna różnica politycznych stron. Pomijam tę nowomodną lewicę, której jedynym i najwłaściwszym sposobem na problemy przemocy w rodzinie jest -rozwiązanie rodziny!

Można podejrzewać, że hierarchowie kościelni już taktycznie przewartościowują ocenę lewicy społecznej. Bo cóż innego można wnioskować ze słów arcybiskupa Leszka Sławoja Głódzia - “ za “komuny” wsadzali do więzienia ale nie zamykali ust”- homilia z 03.05. Czyżby i hierarchowie kościelni przekonali się już o bardzo niekorzystnym bilansie przemian w Polsce zarówno dla ludzi pracy, jak i wiernych kościoła?

Podejrzewam, że lewica społeczna ma cichych zwolenników w Episkopacie Polski. A zwolennikom nieustannej walki z kościołem dam prostą radę na sukces - niech po prostu będą lepsi.

Komu można i warto zaufać? I to nie są to już tylko retoryczne pytania.

Edward Kęsicki zwrócił uwagę na próby konsolidacji tzw. nowej lewicy. Ale jacy to lewicowcy chcą tworzyć tę nową formację lewicową? Ci propagatorzy “jedynie słusznej lewicowości” są w istocie błędnymi piewcami walki w interesie wyłącznie ideologii gender, wolnych związków i walki z kościołem - z pominięciem problemów społecznych, o czym przestrzegali uczestnicy konferencji.

Aktualnie na świecie toczy się około 50 konfliktów zbrojnych o różnym charakterze i nasileniu. Mówił o tym prof. Longin Pastusiak. To jest skala problemów do pokonania, ale nie poprzez organizacje prące do wojny, a nawet w Polsce mamy taką “partię wojny”.

Stany Zjednoczone podejmując walkę z terroryzmem w istocie walczą z terrorystami. A lewica zawsze będzie walczyć z przyczynami i źródłami konfliktów społecznych. To jest najlepsza puenta wykładu prof. Longina Pastusiaka i całej konferencji.

Lewica musi być czujna i gotowa na te obecne i nadchodzące zagrożenia. Lewica nie może tylko deklarować swoje intencje ale także pragmatycznie działać - i w sferze programowej i w sferze praktycznej - o co apelował Władysław Bujwid. Przypomniał o jakże istotnym i wymownym fakcie, że w czasach PRL-u liczba mieszkańców Polski zwiększyła się o 16 mln, dla których stworzono miejsca pracy, miejsca edukacji i zamieszkania.

Aby tak się stało potrzeba mądrości, poświęcenia, walki, zasad, manier, sznytu… Trzeba najpierw podnieść i uszlachetnić poziom polityki i polityków bez zgody na postępującą degradację życia politycznego, a co za tym idzie i społecznego. Zamiast mądrości jest zarozumialstwo. Poświęcenie? - owszem ale dla własnych karier. Walka toczy się bezustannie, ale póki co to między sobą - o podium sceny, zaszczyty i władzę.

Brak zasad usprawiedliwia wolna interpretacja wolności. Zamiast stosownych manier obcych już dla większości polityków i mediów, spotykamy się z najzwyklejszą prostotą i chamstwem.

Trzeba wszystkim takim przywrócić podstawowe zasady, niech uczciwie uderzą się w pierś póki nie jest za późno. Społeczeństwo oczekuje silnej lewicy społecznej. Ale nie takich jej przedstawicieli, którzy za cel obrali własną karierę i miejsce na świeczniku władzy. Tak być nie powinno. Tacy niech się odczepią od lewicy, bo ludzie w końcu sami dokonają politycznej korekty

Ruch Odrodzenia Gospodarczego powinien przekształcić się w Obywatelski Ruch Odrodzenia Gospodarczego - i taką odezwę przyjęli zgromadzeni na konferencji.

Czas pokazał, że powołanie do życia Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka było trafne i społecznie pożądane. Temu służy także działalność syna patrona tej organizacji. W swoim liście odczytanym na konferencji prof. Adam Gierek wskazał m.in. na niewystarczającą opłacalność dla Europy umowy o wolnym handlu z USA, a tym samym po raz kolejny okazał patriotyczną postawę w trosce o interesy współobywateli.

Różne niebezpieczeństwa nadchodzą wielkimi krokami. O nich prof. Paweł Bożyk pisze w swej najnowszej książce pt. ”Apokalipsa wg Pawła” która właśnie się ukazała i miała swoją promocję w Domu Literatury, a także na corocznych targach książki na Stadionie Narodowym. A skoro “Coś wisi w powietrzu” – jak zatytułował przed kilku laty swoją książkę prof. Adam Gierek, to właśnie to coś nadchodzi - wnioskujemy z tytułu książki prof. Pawła Bożyka.

Marian Szymański