LEWICA? TAK! PO STOKROĆ TAK!

 

 

Wystąpienie Zbigniewa Sowy na Konwencji Wojewódzkiej SLD w Gdańsku – 30 listopada 2013 r.

 

 

Wobec wielce zróżnicowanych wyników sondaży opinii publicznej, zasadne jest następujące pytanie:

Czy warto liczyć na lewicę, tu na Pomorzu?

Moim zdaniem tak i po stokroć tak, bowiem jak mówił prof. Paweł Bożyk na Kongresie Polskiej Lewicy w maju br. “Prawica jest bezsilna wobec wyzwań przyszłości” i dodam od siebie, że nawet przy dzisiejszym wsparciu finansowym Unii Europejskiej.

Z dyskusji, która toczyła się na forum Kongresu Lewicy a i naszym ostatnim zjeździe wojewódzkim, wypływało wiele tzw. pobożnych życzeń. Bardzo chcielibyśmy i ja także, aby tak było. Tylko dlaczego tak nie jest?

Jeśli rzetelnie nie odpowiemy sobie na to pytanie, to nadal nie będzie inaczej. W odpowiedzi może nam jednak pomóc doświadczenie transformacyjne ostatnich 25 lat, które w znacznej większości są dla Polek i Polaków, niestety, są bardzo gorzkie.

W dalszym ciągu występuje drastyczne zróżnicowanie dochodów, wysokie bezrobocie – ponad 2,75 miliona osób, chora służba zdrowia – wielomiesięczne oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty czy zabieg, odmowa przyjęcia do szpitala, spóźniony przyjazd karetki pogotowia. Związane są z tym masowe wykluczenia społeczne, choćby pracowników byłych PGR i ich rodzin czy przemysłu lekkiego. Emigracja zarobkowa - ca 3 miliony najbardziej przedsiębiorczych Polek i Polaków - totalna krytyka PRL, dekady lat 70. zwanej dekadą Gierka. Przecież w tamtym czasie faktycznie zbudowano drugą Polskę a nie, jak nam obiecywali, co niektórzy, drugą Japonię czy zieloną wyspę – drugą Irlandię.

Faktem jest, że klimat polityczny niszczy fatalna polityka zakłamania historycznego. Partie, które wyrosły na tle buntu solidarnościowego zajmują obłudne stanowisko wobec przeszłości Polski, przekreślając całe 45-lecie i dorobek PRL-u, przy jednoczesnym czerpaniu z niego pożytków. Dlaczego tak się stało? Dlaczego my ludzie lewicy nie możemy, a może nie chcemy i boimy się temu przeciwstawić? Pozwalamy się nazwać komuną?, chociaż nazwa "komuna" ma tyle wspólnego z nami i okresem PRL-u, ile my mamy wspólnego z księżycem czy zeszłorocznym śniegiem. Dlaczego cały okres PRL-u określa się jako państwo niesuwerenne i zbrodnicze?

Podobnie można zadać pytanie o stosunek lewicy do neoliberalizmu.

Niestety, dopiero potrzebny był światowy kryzys finansowy, olbrzymie bezrobocie, emigracja kilku milionów Polaków, biedy i beznadziei – byśmy przejrzeli na oczy. Czy nie można było tego uniknąć? Myślę, że jeszcze nie dopadła nas amnezja, że nie zapomnieliśmy o swoich korzeniach. Dlaczego więc mamy zabiegać o akceptację ze strony prawicy? Czy tylko po to, by uzyskać pozycję w prawicowym establishmencie?

Nie zapominajmy, że Prawica obrzuca nas, obrzucała i obrzuca cały okres PRL-u najgorszymi inwektywami przy jednoczesnym - jak już wyżej wspomniałem - czerpaniu pełnymi garściami z dorobku tego PRL-u. A przecież po zdobyciu władzy prawica nie zaczynała od zera. Nie zanegowała nowej społecznej struktury, wykorzystała zastaną infrastrukturę komunikacyjną i energetyczną. Nie oddała stanowisk i tytułów naukowych.

Dlatego, moim zdaniem, adekwatne są słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego, na którego tak często i ochoczo powołuje się Prawica, cytuję: “Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości.”

Trzeba głośno i wyraźnie artykułować, że postępowanie prawicy wchodzi w konflikt z realiami, zawartością archiwów, pamięcią społeczną, a przede wszystkim ze zdrowym rozsądkiem. Przeczą temu choćby fakty z naszego województwa: m.in.: Port Północny, Rafineria Gdańsk obecnie Grupa LOTOS, Lotnisko Rębiechowo, Teatr Muzyczny w Gdyni, Celuloza w Kwidzyniu czy Obwodnica Trójmiasta i most na Wiśle w Kiezmarku. Całe szczęście, że prawica jeszcze nie do końca zniszczyła dorobek PRL. Wyprzedała jednak tysiące przedsiębiorstw często za bezcen, a te które jeszcze pozostały traktuje jak prywatne folwarki, lokując w nich swoich kolesi i swoje rodziny .

Zarazem jednak, jak mówił prof. Bożyk, prawica jest bezsilna wobec wyzwań przyszłości, drepcze w miejscu, zajmuje się sobą i nie potrafi nakreślić wizji strategicznego rozwoju Polski. Przeciwko temu była, jest i będzie przeważająca część Rodaków, Polska Lewica z SLD na czele. Myślę, że w tym miejscu można zadedykować rządzącym, znany cytat Marszałka: “Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić.”

 

W sprawach programowych SLD brakuje mi, niestety, jednoznacznego stanowiska w sprawie gospodarki wodnej – Programu “Wisła”. Jak latem wyglądała Wisła nie tylko w Warszawie, jakie stany wody mieliśmy w zbiornikach retencyjnych, wielu z nas widziało. A jaki jest stan zapory-tamy we Włocławku? Napawa tylko grozą. Jest to, moim zdaniem, potężna bomba ekologiczna z opóźnionym zapłonem. W m-cu wrześniu ub. roku złożyłem w tej sprawie wnioski uzupełniające do Gospodarczego Programu SLD, mówiłem o tym również na Radzie Wojewódzkiej z udziałem euro-posła Wojtka Olejniczaka – i co? Nic. A Dziennik Bałtycki, nie sprzyjający przecież lewicy, już od ponad 6 m-cy, systematycznie zamieszcza ciekawe artykuły o pilnej potrzebie uregulowania Wisły. Podobną akcję przeprowadził kilka lat temu w sprawie A-1 pod tytułem: Po pierwsze A-1”.

Dlaczego Dziennik? Dlaczego to nie my – SLD? Ilu naszych rodaków zna stan zasobów wody w Polsce i jakie będą potrzeby wody dla pozyskiwaniu gazu łupkowego. Wg ekspertów, zapotrzebowanie wody dla potrzeb pozyskania gazu łupkowego w Polsce, będzie wynosiło około 10% naszych rocznych zasobów. Łączne, roczne zasoby szacuje się na około 190 km3 (są to wody pochodzące z opadów, wody stojące i płynące oraz wody podziemne). Co to oznacza dla naszej egzystencji przy takim bilansie, nie trudno przewidzieć.

 

Z nieskrywaną satysfakcją mogę i chcę powiedzieć, że jestem wdzięczny Panu Posłowi Leszkowi Millerowi - Przewodniczącemu SLD, za wywołanie ożywionej dyskusji nad OFE i zapowiadanych zmianach, o potrzebie których mówiłem również 1,5 roku temu. Emerytura pracownicza nie jest dobrodziejstwem świadczonym ze strony Państwa, bo pracownik, w społecznym systemie, przekazuje środki - w formie składki (podatku) od swojego wynagrodzenia - Państwu, a Państwo te środki wykorzystuje na swoje bieżące potrzeby.

 

Dziękuję za pokrzepiający artykuł pt. “Dzień po”, zamieszczony w Super Expresie w dniu 30 listopada br., a który częściowo zacytuję: “Widzieliśmy nowe, wyrosłe już w czasie 25 lat pokolenie. Wolne, niepoddawane “komunistycznej indoktrynacji”. Wychowane w duchu poszanowania “wartości”, ze słusznymi podręcznikami, pod opieką katechetów i księży. Co z tego wyszło? Zgroza.....” - Tak, widzieliśmy to 11 listopada.

Kolejny cytat: “Główną linią obrony powinna być edukacja, nie taka jak dziś, zapiekła w nienawiści do Polski Ludowej, ale uczciwa, pokazująca Polskę taką jaką była i jest naprawdę. Zapłaciliśmy już kiedyś cenę wypaczonej “polityki historycznej”.

Dziękuję również za inicjatywę “wyjazdowych lekcji historii” i wyrażam głębokie przekonanie, że nie zabraknie w nich tematów dot. lat 70. minionego wieku. Jest to bardzo cenne, że po okresie unikania dyskusji na temat PRL, Sojusz już w m-cu styczniu br. zapoczątkował obchody rocznicy urodzin Edwarda Gierka, przypominając dokonania Polski lat 70. Dzisiaj, używając języka z ringu bokserskiego, obowiązkiem naszym jest wyjście z narożnika i przejść do kontrataku. Jesteśmy to winni milionom Polek i Polaków za przelewaną krew, za trudy, znoje i upokorzenia, za wylane hektolitry potu dla Ojczyzny, której na imię Polska, bowiem, zacytuję ponownie Marszałka Piłsudskiego: “Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmującym dane terytorium.”

 

Nie ukrywam, że mam wielką satysfakcję z faktu współpracy z Ruchem Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka, na czele którego stoi prof. Paweł Bożyk - były szef Zespołu Doradców Ekonomicznych I Sekretarza Edwarda Gierka, konstruktor polskiej gospodarczej myśli ekonomicznej lat 70. wieku XX. Współpracy z Ogólnopolskim Społecznym Stowarzyszeniem im. Edwarda Gierka pod przewodnictwem Prezesa Zarządu Głównego Macieja Gadaczka, które to od chwili powstania blisko 10 lat temu, za cel programowy i statutowy, przyjęły i konsekwentnie realizują obronę wartości i przeciwstawianie się zakłamywaniu historii PRL, propagowanie skoku cywilizacyjnego i technologicznego, podwojenia majątku narodowego Polski w latach 70. minionego wieku, a potocznie zwanych dekadą Gierka.

Dlatego też, jako Przewodniczący Zespołu Organizacyjnego, Członek Kierownictwa Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego, mam zaszczyt poinformować, że w dniu 10 lutego przyszłego roku, Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka, Ogólnopolskie Społeczne Stowarzyszenie im. Edwarda Gierka wspólnie z naszymi Członkami i Radą Powiatową SLD Nowego Dworu Gdańskiego, a myślę że pod Patronatem, o co gorąco prosimy Przewodniczącego SLD, Posła Leszka Millera, Posła do Parlamentu Europejskiego prof. Adama Gierka oraz prof. Pawła Bożyk – Przewodniczącego ROG, byłego szefa Zespołu Doradców Ekonomicznych Edwarda Gierka, organizujemy Ogólnopolską Konferencję nt. dokonań i skoku .cywilizacyjnego województwa gdańskiego i Polski w latach 70. minionego wieku. Chcemy też dokonać podsumowania Obchodów Społecznego Roku Gierka. Polska była, jest i będzie tylko jedna. To nasza Polska! i odwołując się do słów piosenki z 1976 roku zespołu SKALDOWIE - szanujmy wspomnienia

 

Już dzisiaj, serdecznie zapraszam na Konferencję.

 

Wykorzystano materiały i publikacje zamieszczone w internecie, w Kwartalniku NOWE PERSPEKTYWY oraz artykuły prasowe: Dziennik Bałtycki i Super Express.

 

PROGRAM WISŁA

 

Wniosek uzupełniający do Nowej strategii dla Polski - Rozwój zamiast stagnacji

 

Jednym z największych zamierzeń dekady lat siedemdziesiątych ekipy Edwarda Gierka był Program “WISŁA” – czyli projekt zagospodarowania dorzecza Wisły. Wykonano wiele prac przygotowawczych, ale do realizacji tej koncepcji nie doszło z powodu, który jest znany dla przeciętnego rodaka, interesującego się choćby w niewielkim zakresie polityką i życiem wewnętrznym partii politycznych. Dr Marian Kargul – dr nauk ekonomiczno-rolniczych, były nauczyciel akademicki, członek Zespołu Instytutu Badań nad Społeczną Gospodarką Rynkową – w kwartalniku “Nowe Perspektywy” nr 1(4) z kwietnia 2012 r., przedstawił zarys programu “WISŁA”, plany jego realizacji oraz formuje wniosek powrotu do założeń nakreślonych w tych planach ze względu na ich aktualność (wg znawców tematu – 70-80% zadania rzeczowe jak najbardziej niezbędne).

Aktualność programu “WISŁA” potwierdzają, moim zdaniem, niepodważalne fakty:

Powodzie i ogrom strat, ogólnie mówiąc Ochrona środowiska.

Brak gospodarki wodnej – bardzo niski stan wód w rzekach i zbiornikach retencyjnych – np. Solina poziom lustra wody niższy o ok. 4 do 5 metrów, bezproduktywna strata mas wody, zarówno dla celów gospodarczych, jak i społecznych.

Możliwy przyrost ekologicznej produkcji roślinnej i zwierzęcej.

Projektowane 3 centra gospodarcze – trzy nowe okręgi przemysłowe, będą wymagały ogromnych ilości wody i energii elektrycznej, której niestety zabraknie.

Możliwe zwiększenie produkcji czystej energii elektrycznej (hydroelektrownie), ożywienie i rozwój transportu wodnego.

Realizacja programu WISŁA, zaktywizuje lokalne społeczności w obszarze zlewni rzeki Wisła.

Realne szanse na pozyskanie środków finansowych z Unii Europejskiej. Program “WISŁA” nie stanowi zagrożenia dla gospodarek państw Unii, wręcz odwrotnie, daje szanse rozwoju i wzrostu zatrudnienia – może być “kołem zamachowym dla ożywienia gospodarki.

Możliwa jest intensyfikacja urbanistyki, rozwoju usług, komunikacji i mieszkalnictwa, oraz udostępnienie społeczeństwu nowych terenów dla rekreacji, wypoczynku i sportu.

 

Wniosek wpisuje się w Nową strategię dla Polski - Inwestycje publiczne:

 

Program WISŁA i Trzy nowe okręgi przemysłowe.