Hołd dla Edwarda Gierka

W 12 rocznicę śmierci Edwarda Gierka, tego który odcisnął w dziejach Polski niezatarte piętno, odbyły się uroczystości upamiętniające tego wybitnego Polaka i patrioty. Jak mówiono na cmentarzu w Sosnowcu przy ul. Zuzanny - zastał Polskę rolniczą a zostawił przemysłową. Wielu dokonuje porównania z postacią króla Kazimierza Wielkiego i jego dokonaniami, co to zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną. Dorobek tamtej piastowskiej i jagiellońskiej Polski przetrwał wieki, a zniszczył go najazd szwedzki. Dorobek Polski dekady Edwarda Gierka przetrwał niedługo - zniszczyły go i niszczą nadal ręce polskie i obcego kapitału. Z ponad 550 zakładów przemysłowych wybudowanych w tamtym czasie wyprzedano lub obrócono w perzynę większość. - Ile jeszcze pozostało? - pytała młoda dziewczyna na wystawie dorobku gierkowskiego. I co można na to pytanie odpowiedzieć?

Uroczystości przebiegły w dwóch fazach: na cmentarzu w Sosnowcu i na terenie Muzeum Miejskiego "Sztygarka" w Dąbrowie Górniczej. Pięknie położona na wzgórzu nekropolia ledwo pomieściła blisko tysiąc uczestników przybyłych z całej Polski. Było to bardziej nieoczekiwane, że z nieba lał się żar upału ponad 30 stopni Celsjusza. Mowę wstępną wygłosił Maciej Gadaczek Prezes Społecznego Ogólnopolskiego Stowarzyszenia im. Edwarda Gierka. W swoim przemówieniu wyraził nadzieję sprawiedliwej oceny dorobku tamtych lat. Prof. Paweł Bożyk przypomniał najważniejsze wydarzenia, dzięki którym Polacy mogą być dumni z siebie i z tego, co udało się dokonać w tak krótkim czasie. Prof. Adam Gierek, syn byłego przywódcy Polski, podkreślił znaczenie dekady gierkowskiej, bez której Polska w Unii Europejskiej byłaby jedynie ubogim krewnym. Wyrazy szacunku i uznania dla postaci Edwarda Gierka wyraził Leszek Miller Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej w liście odczytanym nad mogiłą tego, który chciał, "aby Polska rosła w silę, a ludziom się żyło dostatniej".

Wypada wyrazić podziękowanie zarówno organizatorom tych tak udanych uroczystości, jak i uczestnikom, którzy przybyli tak licznie, dając wyraz pamięci dla Edwarda Gierka - Wielkiego Człowieka i Polaka.

Mieczysław Kozłowski

 

Ważna rocznica

 

Spotykaliśmy się już po raz dwunasty, tu na zagłębiowskiej ziemi, przy grobie Edwarda Gierka z okazji rocznicy jego śmierci, w roku, w którym przypada stulecie jego urodzin.

Rok 2013, środowiska lewicowe ogłosiły rokiem Edwarda Gierka, a obchody zainaugurowaliśmy w styczniu w jego rodzinnym mieście.

Daliśmy w ten sposób ważny impuls i przesłanie do pobudzenia w kraju aktywności środowisk, w ramach publicznej dyskusji zarówno o czasie minionym, jak i o przyszłości, w oparciu o historyczne doświadczenia, w tym o doświadczenia dekady lat 70.

Zorganizowane dotychczas konferencje i spotkania o dekadzie lat 70-tych, między innymi w Warszawie, Sosnowcu, Ustroniu, Poznaniu, Piotrkowie Trybunalskim, Rzeszowie, Gołubiu-Dobrzyniu wzbudzają bardzo duże zainteresowanie i emocje, wskazują też na potrzebę organizacji tego rodzaju spotkań nawiązujących do historii i jej znaczenia w czasie obecnym oraz potrzebę dyskusji o przyszłości lewicy.


Dlatego też rok 2013 staje się rokiem wyjątkowym, symbolicznym, skłaniającym do refleksji.

To również dobry moment, by przypomnieć dokonania Edwarda Gierka i pokolenia lat 70-tych, to też okazja, aby zapytać, co z tych dokonań i wysiłku poprzedniego pokolenia zostało, jak szanujemy ten dorobek i jakie wnioski z przeszłości wykorzystujemy współcześnie

Patrząc na Polskę lat 70-tych i Polskę współczesną, widać plusy i minusy tych czasów.

Na pierwszy plan “dekady Gierka” wysuwa się powszechny rozwój, awans społeczny i dobrobyt. Powszechny, a nie dla wybranych – jak obecnie.

W czasach, gdy państwem kierował Edward Gierek, społeczeństwo, w tym ludzie młodzi, miało bezpieczeństwo socjalne, stabilność i perspektywy.

Dziś młodzi, mimo pracowitości, umiejętności i zaangażowani, bardzo często są “zablokowani”. Nie mogą realizować swoich zamierzeń, nie mogą spokojnie pracować, zapewnić sobie i rodzinie godziwego utrzymania, o ambitniejszych wyzwaniach nie wspominając.


W często krytykowanej Polsce Gierka młodzi pozostali w kraju, mając zabezpieczenie pracy i warunki socjalno-bytowe zarówno dla siebie, jak i dla swoich rodzin. Mogli rozwijać się zawodowo i korzystać z różnych form rozwoju kulturalnego i sportowego. Dzisiaj, na rzekomo szczęśliwej “zielonej wyspie”, takich warunków nie mają.

Jaką zatem mają przyszłość w tym kraju? Jaką są dla niego przyszłością? Czy trudno zrozumieć, dlaczego wybierają emigrację? Na te pytania nie musimy odpowiadać.

Okres jego rządów nie był czasem sielanki, nie obyło się bez problemów czy błędnych decyzji. Mając to wszystko na uwadze, bilans wychodzi jednak dodatni.

Czy docenianie epoki Gierka wynika tylko z tęsknoty tych, którzy wtedy byli młodzi, osiągali coś w życiu, rozwijali siebie i Polskę ?

Nie, to rzeczowa ocena tamtych czasów. Zestawienie ich z tym, co nastało później, z tym, co dzieje się obecnie.

Oczywiście, nie można przenieść tamtych rozwiązań na czasy współczesne. Można jednak wyciągnąć z nich to co najlepsze, to co ponadczasowe i możliwe do zastosowania obecnie.

Można skorzystać z tamtych doświadczeń, z mądrości ludzi, ludzkiego zapału i pozytywnej energii, z pracy i wysiłku pokolenia – pokolenia lat 70-tych.


Można uniknąć podobnych pomyłek, nietrafionych decyzji. Można, ale trzeba tylko obiektywnie spojrzeć na “dekadę Edwarda Gierka”, na dorobek tamtego pokolenia-pokolenia lat 70-tych. Można - trzeba tylko chcieć.

Maciej Gadaczek