Państwo jako uczestnik gry rynkowej.

Uwaga prezydenta Billa Clintona skierowana do członków gabinetu powinna być gwarantem słuszności zamieszczenia tego punktu w założeniach do projektu. Słuszna uwaga wpisania na listę ważnych dla założeń programowych zasad SGR winny stać się zbiorem elementów konstrukcji programu zapisana jako fundament powodzenia realizacji programu gospodarczego. Ma on być niemożliwym do zakwestionowania albowiem będzie oparta o zasady gospodarki kontynentalnej wywiedziona i uznana przez państwa Europy jako obowiązujący reżim gospodarczy. Po ustaleniu priorytetu dla określonego reżimu gospodarczego należy wprowadzić propozycje takich działań gospodarczych które nie tylko pozwolą na realizację wyżej zapisanych postulatów programowych, to jeszcze da komfort bezdyskusyjności w różnych starciach politycznych na ten temat, i posądzania o populizm, albowiem będą za nimi stały autorytety w dziedzinie gospodarki takich jak A. Shmit, Robert Owen, wspierane hasłami np. Rewolucji Francuskiej i zasadami filozofii gospodarczej sformułowanych przez Waltera Euckena. Odpowiadać będą na fundamentalne pytanie SKĄD PIENIĄDZE NA REALIZACJĘ TYCH HASEŁ.

Przed rozpoczęciem budowy, nim wykonamy fundamenty, porządkujemy teren pod budowę.

Państwo jest najważniejszym podmiotem prawa. A więc, prawo musi być niezbywalnym elementem każdego przedsięwzięcia i porządku gospodarczego, co oznacza bezwarunkowe jego przestrzeganie. Ponieważ obowiązkiem każdego kto odpowiada za kraj jest dbanie o jego budżet, to winien on być przedmiotem naszej troski każdej władzy. Budżet rozumiany jako rodzaj bilansu w którym wielkość przychodów = wielkości wydatków. W nim zawarte są możliwości finansowe dzięki którym zrealizujemy swoje obietnice przedwyborcze, a zatem punkt po punkcie zgodnie z konstytucją likwidujemy zbędne wycieki kasy z budżetu np. finasowanie Krk. czy IPNu. Następnie uszczelniamy budżet nowelizując zasady finansowania służby zdrowia i NFZtu. Następnie ZUS . Ponieważ OFE szczęśliwie zlikwidował już pan V. Rostowski, nam zostało przeorientowanie niewydolnego już partycypacyjnego Bismarckowskiego systemu ubezpieczeń społecznych z którego w Polsce zrobiono narzędzie permanentnego OKRADANIA !!! obywateli i skazywania ich na dziadowskie emerytury po przepracowaniu dziś 67 lat. To jest chore i nieuczciwe. Nie realizuje interesów Polaków. Może być przyczyną pozwu zbiorowego i zaskarżenia przez emerytów Polski do trybunału międzynarodowego o odszkodowanie. Propozycja naszego systemu choć na wskroś kapitałowa cechuje się egalitaryzmem jest solidnie przeliczona i dookreślona, i nie ma cech emerytury społecznej. Wysokość składek, długość aktywności zawodowej, określa każdy z ubezpieczonych, nie mniej jednak niź 30 lat pracy. Zasady funkcjonowania tego systemu znajdują się w zasobach naszego Instytutu. Kolejną post kapitalistyczną hydrowatą hybrydą do likwidacji jest rolnictwo z anty motywacyjnym KRUS em wspartym bezpośrednimi dopłatami. Zawalczyć należy też złodziejskie kliki, które okradają rolników przy okazji każdych zbiorów. W zeszłym roku zbóż i jabłek w tym roku na razie porzeczek. Rolnictwo czyli gałąź gospodarki narodowej ważna dla biologicznego istnienia narodu i jego zdrowia musi być szczególnie chronioną domeną państwa. Różnej maści koterie jakie narosły i żerują na ciężkiej pracy rolników dobijają ekonomicznie pozostałych na rynku ostatnich producentów żywności. Utrwalają fałszywy pogląd o nieopłacalności produkcji rolnej. Konieczna jest kontraktacja Typu Gierkowskiego (z gwarancją przyszłej ceny) a nie Sawickiego. Należy doprowadzić do produktywności chłopskich gospodarstw nie tylko wielko powierzchniowych. Łajdactwem jest postulowanie przez PSL organizowania się chłopów w grupy producenckie. Jak maja to zrobić bez wsparcia państwa kiedy miast zając się produkcją muszą zmagać się nie tylko z aura ale wszechobecnym złodziejstwem. Taki stan rzeczy skutkuje utrwalaniem fałszywych opinii w kwestii braku opłacalności produkcji. Tolerowanie takiego stanu rzeczy doprowadza do sytuacji w której zaczyna pełzać proces akumulacji nieużytków rolnych i chęci ich sprzedaży obcemu kapitałowi. Nie wolno tolerować faktu że 3 miliony gospodarstw realizuje politykę gospodarki samowystarczalnej. To 3 miliony zakładów produkcyjnych nie produkujących niczego na potrzeby rynku z powodu niewydolności państwa, państwa które zwolniło się z odpowiedzialności za kraj. Tu widać bodaj najwyraźniej że ingerencja państwa w działalność gospodarczą jest konieczne. I wyraźnie widać ciężar gatunkowy zapisu o SGR. Pamiętać należy że za agonalny stan większości gałęzi gospodarki i pauperyzacji społeczeństwa doprowadzili tępi styropianowcy którym pan dr hab. L. Balcerowicz wcisnął zamiast Społecznej Gospodarki Rynkowej (zapisanej zresztą w Art. 20 Konstytucji) Gospodarkę wolnorynkową. Za tą nazwą kryje się zbrodniczy system neoliberalizmu gospodarczego którego stosowania w USA zakazał wspomniany na wstępie Bill Cilnton. To właśnie na wskroś pazerny i prymitywny neoliberalizm - monetaryzm ma w spisie błazeńskich zasad wywiedzionych (choć to nie do wiary) z zasad merkantylizmu czyli pierwotnej akumulacji kapitału z początku okresu ATLANTYCKIEGO przełomu XV / XVI wieku!!!, zasadę oddzielenie państwa do gospodarki. To dlatego każda próba zmiany tego stanu rzeczy spotyka się z ostrą krytyką. Kwestia wprowadzenia europejskich zasad gospodarowania do Polski zmusza rządzących do kreatywnej polityki gospodarczej. Myślenia o kraju i jego obywatelach o ich dobrobycie co jak wiadomo jest pochodną rozwoju gospodarczego. Nasz dobrobyt jednak może nie być na rękę pewnym kręgom światowej finansjery. Którym udało się zwalczyć keynesizm jako element interwencjonizmu państwowego obarczając go odpowiedzialnością za światowy kryzys ekonomiczny lat 70 tych związany ze zmową cenową państw OPEK. Zginął Keynesizm powstał neoliberalizm który zaprowadził w gospodarce chaos nie znany w cywilizowanym świecie. Oczywiście kilka mądrze zarządzanych państw skorzystało z tego zamieszania tworząc struktury jako żywo przypominające czasy kolonialne.. i tak jak zginie ten, kto będzie chciał oddychać jedynie przecież życiodajnym tlenem. Tak też upadnie gospodarka każdego kraju który wprowadzi jedną doktrynę polityczno - gospodarczą jak w Polsce w dodatku nie będzie zważał na jego ułomności. To zabawa rodem z Wyspy Utopi T. Morusa. Tymczasem wspólczsna gospodarka wymaga:

  1. Smith - owskiego liberalizmu gospodarczego u nas mylony z neoliberalizmem,
  2. Spółdzielczości,
  3. aktywności rządowej i samorządowej z elementami gospodarki Keynesowskiej. Bez tych zmian wszystkie hasła. nigdy nie będą zrealizowane, albowiem brak im będzie waloru możliwości realizacyjnych. Myślę że te zmiany spowodują w wyborach powrót Lewicy na miejsca dawniej dla niej rezerwowane sprzed neoliberalnych czasów.