Ścieżka dojścia

W sobotę 19 października w Sejmie odbyło się pierwsze spotkanie uczestników Kongresu Polskiej lewicy. Tematem dysputy była ocena Kongresu oraz refleksje pokongresowe. Obrady prowadził Józef Oleksy, jeden z głównych animatorów tamtego wydarzenia. Zaznaczył, że spotkanie odbywa się na zaproszenie organizatorów Kongresu.

Chcemy wymienić poglądy na temat dalszych działań i w ramach rozpoczętego na Kongresie procesu - oświadczył wiceprzewodniczący SLD. - Kongres nie objął wszystkich organizacji identyfikujących się z lewicą społeczną. Stało się tak z różnych powodów. Jednakże rozmawiamy z tymi organizacjami, nie mamy żadnych uprzedzeń, liczy się szerszy interes.

Kongres należy ocenić pozytywnie z racji liczby uczestników, różnorodnych paneli, zainteresowania, jakie wywołał w szerokich kręgach lewicy. Odnosimy się z szacunkiem do uczestników Kongresu i chcemy, aby ta współpraca była kontynuowana. Rozważamy ścieżkę dojścia do następnego Kongresu. Rozważamy także powołanie stowarzyszenia, które utrzyma i będzie promować ideę kongresu porozumiewawczego.

Jeżeli w Polsce nie powstanie silny blok lewicowy, to nie będzie wspólnej myśli o państwie, demokracji i losie współczesnego człowieka. Dyskusja programowa jest nam potrzebna także do prowadzenia bieżącej działalności. Trzeba rozstrzygać dylematy, które powinny być dobrze rozpoznane. Brak takiej debaty jest wykorzystywany przez tych, którzy do takiej dysputy są lepiej przygotowani.

Tomasz Kalita w imieniu organizatorów Kongresu przedstawił zasady powołania zespołu badawczo-eksperckiego, pracującego nad problematyką kolejnego Kongresu. - Chcemy, aby była to praca wspólnotowa, prowadząca do pobudzenia aspiracji lewicowych w społeczeństwie - zadeklarował T. Kalita. - W czerwcu przyszłego roku w 25 rocznicę wyborów do Sejmu i Senatu inicjujących przemiany ustrojowe w Polsce odbędą się debaty, które z pewnością będzie chciała zawłaszczyć prawica. Powinna się więc odbyć debata naświetlająca lewicowy punkt widzenia tamtego czasu.

Prof. Paweł Bożyk zwrócił uwagę na potrzebę pogłębienia nurtów lewicowej polityki historycznej całkowicie podporządkowanej prawicy i jej interesom. Czy nie należy rozpocząć dyskusji nad kondycją współczesnej lewicy od analizy wartości, jakie wniosła w życie obecne. Prawica uczyniła to w stosunku do II Rzeczpospolitej i skutecznie zamąciła jej obraz. My mamy okres lat 70., gdzie możemy poszczycić się wieloma osiągnięciami, szczególnie na tle indolencji obecnych ekip rządzących Polską.

Prof. Longin Pastusiak ripostował, że polityka historyczna to wymysł prawicy; nie ma takiej polityki, jest tylko polityka i historia - argumentował były wicemarszałek Senatu RP.

To pierwsze spotkanie od czerwcowego Kongresu Polskiej Lewicy dało asumpt do rozważań nad tematyką programową, czyli swoistą "ścieżką dojścia" do kolejnego zjazdu lewicy polskiej. Warto aby na tym zjeździe były obecne wszystkie jej nurty - społeczny, socjaldemokratyczny a nawet socjalliberalny. Tylko z konfrontacji idei i poglądów może wytworzyć się nowa jakość polskiej polityki.

M.K.