Czynniki osłabiające Polskę według poglądów Dmowskiego

Wypowiedzi Dmowskiego w sprawie przyczyn wpływających na słabości Polski znajdują się w wielu jego publikacjach książkowych i artykułach. Uznając dzieje Polski , zwłaszcza po upadku państwowości polskiej wyłącznie za historię narodu, nawiązuje tutaj do poglądów znanego Polaka ks. Stanisława Staszyca, który uważał na początku XIX w., że : ,, Nie ma to być opis szczególnych wydarzeń, panowań, ale ma to być historia narodu”. Opisując słabości Polski zwłaszcza przedrozbiorowej, również nawiązuje do poglądów szkoły warszawskiej, a także Michała Bobrzyńskiego, Józefa Szujskiego, podkreślając zarazem duży wpływ na upadek państwowości polskiej czynników zewnętrznych czyli sytuacji międzynarodowej.

Historia Polski w stosunku do innych narodów jest według Dmowskiego stosunkowo krótka i ,, mniej jednolita, odznacza się zmiennością losów…”. Podłożem słabości Polski, a więc polskiego narodu, w tym również w okresie międzywojennym są przyczyn: polityczne, społeczne, gospodarcze oraz psychologiczno- duchowe. Do podstawowych słabości Polski wpływających na upadek polskiej państwowości zalicza takie czynniki jak wszechwładzę szlachty uniemożliwiającą zaistnienie równowagi między czynnikiem społecznym, a państwowym, nadmierne przesunięcie się terytorialne Polski poza granice etnograficzne w kierunku wschodnim, asynchroniczność linii rozwojowej Polski i Europy w XVII-XVIII w., charakter społeczeństwa, narodu oraz przemoc zewnętrzną. Główna przyczyna wewnętrznej słabości i upadku Polski to właśnie zachwianie się równowagi między tzw. czynnikiem państwowym a społecznym na niekorzyść tego pierwszego, wynikająca z przerostu demokracji szlacheckiej w stosunku do władzy wykonawczej jako synonimu władzy państwowej.

Naród szlachecki

Dominacja polskiej szlachty rozpoczęła się już w XV w. wraz z jej wzmocnieniem ekonomicznym na skutek upadku handlu lewantyńskiego po zajęciu Konstantynopola przez Turków, uzyskaniu przez Polskę dostępu do morza, co uczyniło z Wisły główny trakt eksportu przede wszystkim zboża. Wzmocniona warstwa szlachecka zmuszała władców Polski do ustępstw w jej interesie głównie za wyrażenie przez nią zgody na pospolite ruszenie i sprawy podatkowe. W tej sytuacji władza zaczęła się przesuwać stopniowo w ręce czynnika społecznego, narodu szlacheckiego i sprawowana była za pośrednictwem Sejmów oraz Sejmików, które w późniejszym czasie staną się narzędziem gry politycznej wielkiej magnaterii, a także miejscem obcych wpływów i intryg. Ograniczając mocno władzę wykonawczą, czyli królewską, podporządkowując sobie warstwę chłopską, spychając na margines polskie mieszczaństwo, hamując jego działalność gospodarczą za pośrednictwem ludności żydowskiej, naród szlachecki jednocześnie dążył do rzeczywistej realizacji- ale tylko dla siebie- idei wolności i równości. Kształtowała się wówczas Polska jako federacja majątków szlacheckich ze zniewolonym chłopem. Tą dominującą pozycję szlachta osiągnęła bez większego wysiłku, walk politycznych i poświęceń. A zatem anomalia życia politycznego Polski przedrozbiorowej wynikała z braku poza stanem szlacheckim warstw ,,uzdolnionych” do życia politycznego co doprowadziło do tego, że szlachta posiadająca wyłączny przywilej sprawowania władzy, wolna od współzawodnictwa z innymi grupami, warstwami, zwyrodniała politycznie, utraciła poczucie interesu państwowego. Odznaczając się skrajnym indywidualizmem i liberalizmem, stojąc na straży wyłącznie własnych interesów, przeciwstawiała w praktyce sobie polskie państwo. W tym okresie prawie we wszystkich istniejących innych państwach, w tym sąsiedzkich, grupy, warstwy rządzące były ,,tresowane w szkole absolutyzmu”, spełniając zarazem służebną rolę wobec swojego państwa. Natomiast brak sił politycznych w Polsce będących przeciwwagą dla liberalizmu szlachty, broniących interesów państwowych zachwiał równowagą ówczesnego systemu politycznego, niezbędnego dla normalnego funkcjonowania i rozwoju państwowości polskiej, a także i narodu. Tylko silne polskie mieszczaństwo o szerokich aspiracjach politycznych mogło być wówczas według Dmowskiego przeciwwagą warstwy szlacheckiej. Niestety szlachta, mając nieograniczoną władzę celowo hamowała rozwój miast polskich, czyli polskiego mieszczaństwa, a później wojny szwedzkie doprowadziły je do ostatecznej ruiny. Tak więc Polska uległa uwstecznieniu pod względem strukturalnej budowy społeczeństwa. Upraszczając się w swojej budowie, społeczeństwo polskie składające się tylko z dwóch warstw: szlacheckiej i chłopskiej , z których żadna nie potrzebowała walczyć o swój byt ekonomiczny i wpływy polityczne- cofnęło się w swoim rozwoju. Życie wewnętrzne narodu stało się życiem biernym, bez walki i większych wysiłków. Ukształtował sie ,,miękki” typ charakteru jednostek. Dla jednostek aktywnych i twardych nie było miejsca w tym społeczeństwie. Lukę w strukturze społeczeństw polskiego mogła wypełnić ludność żydowska, ale nie posiadała zdaniem Dmowskiego aspiracji politycznych, czyli poczucia wspólnoty z narodem polskim i wspierała tylko pozbycie się przez szlachtę współzawodnika, jakim było polskie mieszczaństwo. ,, Dzięki Żydom- pisze- Polska została narodem szlacheckim do połowy XIX stulecia, a nawet dłużej, bo jest nim do dziś jeszcze w pewnej mierze, gdyby nie oni, pełniąca opanowane przez nich funkcje część ludności polskiej byłaby się zorganizowała jako współzawodnicząca ze szlachtą siła polityczna, jako trzeci stan, który tak doniosłą rolę w rozwoju społeczeństwa europejskiego odegrał i stał się głównym czynnikiem nowoczesnego życia społecznego. Gdyby nie oni wystąpienie na widowni mieszczaństwa w dobie Sejmu Czteroletniego, byłoby zjawiskiem bez porównania potężniejszym o ile by nie nastąpiło znacznie wcześniej” . Tak więc napływająca do Polski ludność żydowska wpłynęła na niedorozwój nie tylko strukturalno- polityczny narodu polskiego, systemu ustrojowo-politycznego państwa ale i na indywidualizm szlachecki. Czym bardziej rozwinięte jest strukturalnie społeczeństwo, tym silniej związana jest z nim jednostka. Związanie zatem szlachty z pozostałą częścią społeczeństwem było bardzo słabe i żyjąc w izolacji od reszty narodu w warunkach cieplarnianych, nie współzawodnicząc, nie walcząc z nikim, mając szeroko rozbudowany system przywilejów, utrwalała tylko swoje wady oraz słabości. Szlachcic polski ,,bardzo mało musiał, a robił co chciał”. Takiego indywidualisty trudno było spotkać w innym narodzie europejskim. W konsekwencji szlachta polska utraciła swoje cechy duchowe dające jej siłę do wytrwałego wysiłku i odpowiedniego reagowania na naciski zewnętrzne.

Podobne poglądy jak Dmowski w tej sprawie prezentowali inni działacze narodowi, jak Ludwik Popławski , Zygmunt Balicki, mający również rodowody szlacheckie. W artykule ,,Akcja uzdrowienia narodowego”, zamieszczonym na łamach ,,Przeglądu Narodowego” z 1913 r., Balicki uznaje brak silnego stanu trzeciego za główną przyczynę słabości Polski i zwyrodnienie jej ustroju. Szlachta w Polsce uniemożliwiła rozwój polskiego mieszczaństwa mającego wpływ na stan gospodarczy państwa, podczas gdy na zachodzie zaczynało ono odgrywać coraz większą rolę. Współpracując z ludność żydowską przeciwko mieszczaństwu polskiemu w celu zablokowania rozwoju politycznego swojego współzawodnika, uniemożliwiła tym samym władzy królewskiej przeciwstawić wszechwładztwu swojemu rodzime mieszczaństwo ze względu na jego słabość. W tamtym czasie do tych poglądów Dmowskiego w pracy historycznej ,,Sprawa polska” z 1913 r. nawiązuje Eugeniusz Starczewski, a w okresie międzywojennym znany historyk Wacław Sobieski w ,,Dziejach Polski” wydanych w 1923 r. Natomiast wśród młodszego pokolenia ideologów Narodowej Demokracji podobnie analizuje sytuację w okresie późniejszym zwłaszcza Jędrzej Giertych w swej książce ,,Tragizm dziejów Polski” wskazując na trzy czynniki osłabiające Polskę. ,, Sojusz trzech potęg- pisze J. Giertych- państwa pruskiego, Żydów i masonerii ( oraz niektórych innych tajnych związków), były stałym czynnikiem sytuacji politycznej ostatnich paru stuleci”.

Przesunięcie na wschód

Na osłabienie Polski niewątpliwie wpływ miało również przesunięcie państwa polskiego na wschód po zawarciu unii polsko- litewskiej w XVI w. Polityka polska zmieniła wówczas swój kierunek, nie nawiązywała już do tradycji piastowskiej. Litwie było obce, obojętne nastawienie zachodnie polskiej polityki pierwszych Piastów oraz nie interesowały ją sprawy Pomorza oraz Śląska. Po zawarciu unii polityka ta głównie koncentrowała się na wschodnich terenach, gdzie trwała już od dawna rywalizacja Litwy z Moskwą o ziemie nie litewskie, lecz ruskie. Następujące jednakże wewnętrzne osłabienie Rzeczypospolitej zmusi, Litwę do rezygnacji z dalszej ekspansji na wschód, a Polska zapomni o Pomorzu i Śląsku. Tak więc, gdyby ówczesna polityka Rzeczypospolitej nawiązywała ściśle do polityki piastowskiej nie doszłoby- do wzrostu potęgi pruskiej- najniebezpieczniejszego wroga Polski. Tocząca się natomiast po zawarciu unii walka z Rosją o ziemie ruskie, pozycję czołową na wschodzie nie miała już wówczas szans i nie była w polskim interesie. Ta prowadzona nowa polityka zewnętrzna, zagraniczna spowoduje również, że wpływy polskie rozpłyną się na wielkich obszarach wschodnich, a w tym czasie na zachodzie narodzi się wielce niebezpieczny wróg numer jeden- Polski. Państwowość polską w dużym stopniu osłabią nie tylko olbrzymie, obce terytoria na wschodzie, ale i odmienność cywilizacyjna tamtejszej ludności. Po połączeniu się z Litwą zanikowi ulega dotychczasowy łaciński, zachodni charakter Polski. ,,Polska wprawdzie – pisze Dmowski- niesie skutecznie swą cywilizację zachodnią na te wschodnie obszary ale i wschód, stanowiący wewnątrz państwa ogromną siłę oddziaływania ze swej strony, zwłaszcza w sferach górnych, w tym co Rzeczypospolitą rządzi, co ma ogromny wpływ na umysłowość po Unii Lubelskiej jest uderzający- i na instytucje Rzeczypospolitej”.Na osłabienie dotychczasowej cywilizacji łacińskiej , będącej cywilizacją narodu polskiego, również wpływało przybywanie do Polski po wojnach szwedzkich ludności żydowskiej określanej jako ,, żywioł wybitnie wschodni, najtrudniej poddający się wpływom cywilizacji rzymskiej i najbardziej rozkładowo działający na jej instytucje”. W tych czasach Polska rozpływająca się na terenach wschodnich odosabnia się także od Europy, w której powstają państwa o charakterze centralistycznym, inne w swych założeniach i strukturze niż federacyjna idea Rzeczypospolitej. Na skutek zatem polityki szlacheckiej Polska nie potrafiąc przybliżyć się ustrojowo do ówczesnej Europy, nie posiadająca wewnętrznych sił na jej przeistoczenie na wzór zachodnio-europejski, doprowadziła do upadku swojej państwowości.

Szczególnie silnie niszczący wpływ cywilizacji wschodniej na Polskę nastąpił zdaniem Dmowskiego po 1864 r., kiedy to w Królestwie Polskim ulega likwidacji wiele instytucji polskich, a w umysłach Polaków rozkład pojęć i zachodnich ,,instynktów społecznych”. Kształtuje się wówczas na ziemiach polskich nowy typ człowieka charakteryzujący się naiwnością, niezrozumieniem życia współczesnej Europy, lekceważący w polityce wszystko prócz ,, rewolweru i dynamitu”. ,, Społeczeństwo polskie- pisze Dmowski- we wschodniej części kraju, weszło w dwudzieste stulecie, jako o wiele mniej zachodnie, niż było w poprzednich pokoleniach. Polska stała się o wiele mniej jednolita w swej psychice, w swych pojęciach moralnych i prawnych, w swej umysłowości politycznej”. Po odzyskaniu niepodległości w Polsce nadal toczyła się walka ducha wschodniego z zachodnim. Przejawem szkodliwej agresji, niższej kultury wschodniej miał być między innymi zamach majowy socjalisty Józefa Piłsudskiego urodzonego na Wileńszczyźnie -łamiącego porządek prawny. Tak więc ukształtowane na wschodnich terenach skłonności psychiczne społeczeństwa polskiego przez cywilizację bizantyńsko-mongolską osłabiają państwowość i naród, są wyrazem bezprawia, wydobywającym ,, na widownie polityczną” rodzime barbarzyństwo. Natomiast wysoko oceniał ludność ziemi poznańskiej i pomorskiej , która ,, w swej masie jest najkulturlaniejszą częścią narodu i… ma wielkie zadanie w odbudowanej Polsce”. Miał również nadzieję, że Polska współczesna ma szansę stać się bardziej państwem zachodnim opartym na ,, ścisłych i surowo przestrzeganych podstawach prawnych” zwłaszcza po odzyskaniu piastowskich ziem zachodnich. (Tamże s.88) Podczas spotkania w połowie lat 30-tych członków Komitetu Głównego Stronnictwa Narodowego w Warszawie Dmowski już przepowiedział że Szczecin będzie należał do Polski, a jego wojewodą zostanie prezes okręgu SN w Poznaniu doktor medycyny Czesław Meissner. Tylko zatem powrót do zachodnich podstaw bytu narodu może wzmocnić państwo polskie, jego wartość i trwałość. ,,Tego nawrotu – pisze Dmowski- może dokonać tylko sam naród, wzięty w głębszym tego słowa znaczeniu, to wszystko, co reprezentuje w Polsce, silną świadomość narodową, przywiązanie do tradycji cywilizacyjnych, poczucie prawa i przywiązanie do praworządności, dyscyplinę religijną i moralną”.

W okresie powojennym o charakterze szkodliwy dla interesu narodu polskiego kierunek polityki wschodniej promował na emigracji redaktor naczelny czasopisma ,,Kultura” Jerzy Giedroyjć urodzony w Mińsku białoruskim. W dzisiejszych zaś czasach ta polityka jest kontynuowana zwłaszcza od czasów prezydentury A. Kwaśniewskiego po dziś dzień wobec wschodnich państw i narodów słowiańskich - Białorusi, Rosji i Ukrainy. Na ogół do tego kierunku polityki nawiązują obecnie ci politycy, których potomkowie mieli korzenie wschodnie, pochodzili z obecnych ziem litewskich, białoruskich, czyli terytoriów należących wcześniej po rozbiorach Polski do carskiej Rosji.

Czynniki zewnętrzne

Obok czynników wewnętrznych na słabość, a zwłaszcza upadek Polski wpływ miały również czynniki zewnętrzne, sąsiedzi, a głównie Prusy. Dmowski przeciwstawia się opiniom, że to tylko wyłącznie wady ustrojowe wpływające na słabość rządów i wewnętrzną anarchię wpłynęły na losy Polski. ,,To raczej zbyt uproszczona i jednostronna teoria zawdzięcza swą popularność- pisze- wpływowi mocarstw , które zniszczyły Polskę i które uważały, że korzystnie dla siebie dowodzić, że Polska nie posiada kwalifikacji do niezawisłego istnienia”. Zwraca uwagę , że większość państw europejskich miała okresy słabości, wewnętrznej anarchii, szczególnie długiej w Europie Wschodniej, gdzie państwa ,,te miały słabsze podstawy od państw zachodnich, ponieważ zbudowane zostały na gruncie mniej przygotowanym historycznie do instytucji europejskich. Polska przeszła przez okres rozstroju, który trwał względnie długo- około 150 lat; przyszło ono wtedy, gdy rozstrój miał się ku końcowi, w chwili gdy w Sejmie polskim przeszły wielkie reformy, reformy usuwające wszystkie główne wady konstytucji”. Ze względu na cel i adresata co jest zrozumiałe w rozprawie ,,Problem sof central and Eastery Europe” z 1917 r. kierowanej do koalicji państw zachodnich, będzie wskazywał , że główna przyczyna zniszczenia Polski znajdowała się w czynniku zewnętrznym, sytuacji międzynarodowej Europy w tym w państwach sąsiedzkich, gdzie władze sprawowali dwaj autokratyczni monarchowie: ,, w Rosji Piotr Wielki, który zużytkował swą władzę autokratyczną dla dzieła reformy i zreorganizował swe państwo według wzorów absolutyzmu europejskiego, zaopatrując je w wielką stałą armię; w Prusach Fryderyk Wielki, który uczynił swe Królestwo największą potęgą militarną na kontynencie europejskim”. Również rewolucja francuska pochłaniająca w dużym stopniu uwagę państw zachodnich wpłynęła na to, że rozbiory Polski zmieniające mapę polityczną Europy potraktowane zostały jako drugorzędne i bez większego znaczenia. Te okoliczności zewnętrzne odosobniły- pisze Dmowski- ,, Polskę i pozostawiły ją bez sprzymierzeńców jako łatwy łup dla jej trzech potężnych sąsiadów, w tej właśnie chwili, kiedy przeprowadzając reformy wewnętrzne, przygotowała się ona do odegrania nowej roli w życiu międzynarodowym i postępie Europy”.

XIX - wieczna demokracja polska

Za osłabianie polskich dążeń narodowo-państwowych Dmowski obciąży XIX-wieczną demokrację polską, która przyjęła błędną koncepcję demokracji europejskiej odnośnie idei narodowej i państwowej, nie dostrzegając, że zniewolony naród polski nie posiada przecież własnego państwa. ,,… demokracja nasza- pisze- pozostająca w ścisłych stosunkach z demokracją europejską, zawsze miała charakter liberalny, wysuwała na pierwszy plan ideały wolności, jakkolwiek konieczność zmuszała ją do walki przede wszystkim o państwo polskie”. Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości na początku XX wieku niektórzy przedstawiciele formacji demokratycznej uważali, że należy walczyć wyłącznie ale tylko o wolność, swobody jednostki i przeciwstawiać się również aspiracjom narodowo-państwowym. ,,Wielu tzw. patriotów-pisze- , którzy pragną odbudowania państwa polskiego, wysila sobie już dziś myśl, jakby najbardziej ograniczyć władze tego państwa, którego nie ma, a którego zdobycie nie jest tak proste i łatwe jak to się zdaje rozmaitym, wykarmionym broszurkami ,,mężom stanu” ”. Program demokracji polskiej nie zawierał zatem idei narodowo-państwowej gdyż zrodził się nie z potrzeb życia narodu, jego problemów i sytuacji. Demokracja polska to jedynie filia ogólnoeuropejskiej demokracji, która w swych programach była skrajnie liberalna politycznie, walcząc wyłącznie z absolutyzmem i jego żywymi tradycjami, a nie o suwerenność narodu. Pomimo, że życie i historia narodu polskiego nakazywały XIX-wiecznym demokratom polskim walkę z tradycjami nierządu, szlacheckim liberalizmem, stworzenie silnej idei państwowej, kształtowanie u jednostek nawyku podporządkowania swych potrzeb i upodobań interesowi narodowo- państwowemu, bez czego to nie można stworzyć sprawnego do życia organizmu państwowego- poszli oni w przeciwnym kierunku, walcząc o niepodległość państwową Polski ,,nosili w duszach ideały antypaństwowe wykarmione na liberalizmie demokracji europejskiej”. Polskie stronnictwa demokratyczne nie poszły również zdaniem Dmowskiego drogą wytyczoną wcześniej przez Konstytucję Trzeciego Maja, co doprowadziło do wypaczenia idei niepodległości. ,,Skutkiem tego idea niepodległości- pisze- stopniowo zwyrodniała: największymi bodaj wrogami jej stali się dziś ci, co najgłośniej o niej mówią- bo kto powiada, że chce niepodległej Polski, ale zastrzega się, że musi ona koniecznie być rzeczpospolitą socjalistyczną, lub oburza się na myśl, że Polska mogłaby mieć swych żandarmów, policję, więzienia, że mogłaby się opierać na bagnetach i panować nad kimś, co sobie nie życzy jej panowania, ten sobie drwi z idei niepodległości. Takich co wolą obce panowanie niż silny rząd własny, jest w Polsce o wiele więcej niż się może zdawać…”.

Obok XIX-wiecznej demokracji pod pręgierzem krytyki Dmowskiego znajdzie się również konserwatyzm polski, którego przedstawiciele w XVIII w. wzywały na pomoc dla siebie obce, sąsiedzkie państwa przeciwko swojemu, w interesie wolności szlacheckiej, szlacheckiego liberalizmu politycznego, a w czasach zaborów uznawali obcą państwowość, promowali trójlojalizm, niszcząc w ten sposób w świadomości polskiego narodu ideę polskiej państwowości.

Charakter narodowy

Podobnie, jak na los człowieka duży wpływ wywiera jego stan duchowo-psychiczny tak charakter narodowy, czyli postawa psychiczno-duchowa większej liczby ludności wpływa na bieg dziejów narodu i rozwój jego cywilizacji . Charakter narodowy ludności polskiej Dmowski oceniał na ogół negatywnie. Dużą część swojej książki ,, Myśli nowoczesnego Polaka” poświęci właśnie analizie polskiego charakteru narodowego jednej z przyczyn sprawczych nieprawidłowego rozwoju Polski w ostatnich stuleciach. Ten raczej negatywny charakter narodowy kształtujący się od końca XVI w. wpierw w ,,narodzie szlacheckim”, wpływający na kierunek rozwoju Polski, nie ulegnie nawet większym zmianom w okresie niewoli, zaborów, powodując na ogół szkodliwe skutki dla narodu. Na formułowanie się charakteru narodowego wpływ mają zdaniem Dmowskiego takie czynnik, jak rasa, typ zajęć, czyli gospodarka, historia, instytucje społeczno-polityczne, kultura i wychowanie. Na wymieniony przez Dmowskiego czynnik rasowy wpływ miała wówczas modna koncepcja szkoły antropologicznej wskazująca na źródła charakteru narodu znajdujące się w rasowej strukturze ludności. Niezależnie od podejścia szkoły antropologicznej będzie słusznie twierdził, że charakter narodowy mimo wszystko ulega powolnym ciągłym, zmianom wynikającym między innymi z różnorodności rasowej narodów, wywierającej w różnych warunkach i sytuacjach społecznych silniejszy lub słabszy wpływ danego czynnika rasowego na psychikę, charakter narodu. Naród polski, jak większość narodów, ma sporo innych domieszek rasowych. ,,Nasz naród – pisze-wcale nie jest jednolitszy rasowo od innych: pierwiastki słowiańskie mieszają się w nim z pokaźną często przymieszką germańskich, różnego pochodzenia, od górno- niemieckich do skandynawskich, fińskich w ogromnej liczbie, litewskich, tatarskich, mongolskich itd. dawniej w mniejszym stopniu istniała świeżo w większym przybyła przymieszka żydowska ….Otóż pierwiastki, które dawniej były przygłuszone, dzisiaj mogą w sprzyjających warunkach na wierzch wypłynąć ,a przez to wyciskać piętno na charakterze narodowym ”. Niezależnie od powyższego poglądu Dmowski również twierdził, że różnice rasowe nie korelują jednak z cechami psychicznymi, nie ma bowiem ścisłego związku między rasą a psychiką. O tym świadczą chociażby dzieje Prus doprowadzających w XIX w. do zjednoczenia Niemiec, których podłożem rasowym jest ludność Słowiańska, nie różniąca się pod względem biologicznym od Polaków. ,,Zresztą nie zapominajmy, że społeczeństwo pruskie- pisze-, będąc tak biegunowym przeciwieństwem naszego typu szlacheckiego w znacznej mierze ulepiło się z tego samego materiału rasowego, co nasze, że dzisiejsi , nienawistni nam, ale jednocześnie pod wieloma względami tak nam imponujący Prusacy, to potomkowie wspólnych nam przodków lub bliskich ich krewniaków, Słowian nadłabskich, Pomorzan i w ogromnej liczbie czystej krwi Polaków. Ten sam w znacznej mierze materiał tylko wychowany w innej szkole państwowej, dał tak silny, żywotny, tak czynny politycznie naród, że zdołał on zorganizować całe Niemcy”. Tak więc charakter narodowy nie wynika tylko z własnego podłoża biologicznego lecz czynników zewnętrznych. Inne odmienne charaktery narodowe mają narody w państwach wysoko rozwiniętych przemysłowo, zajmujące się handlem, rolnictwem, rzemiosłem, gospodarką morską itd. Na charakter narodowy licznych pokoleń wpływ mają takie czynniki, jak historia, formy ustroju politycznego, systemy prawne, kultura i system wychowania społeczeństwa. I właśnie instytucje społeczno-polityczne w Polsce utrzymujące dominację wyłącznie warstwy szlacheckiej wpływały silnie na wytworzenie się i utrwalenie ,,wad” w polskim charakterze narodowym. Ten wielki wpływ wzoru szlacheckiego na oblicze ducha narodu polskiego istnieć ma nawet do czasów współczesnych. Większość cech przypisywanych Polakom odnosić się ma do szlachty. ,, …u nas za charakter narodowy przyjmuje się charakter szlachcica polskiego- bo szlachta prawie wyłącznie do niedawna stanowiła naród- miesza się przy tym typ stanowy z typem narodowym i uważa się za podstawowe właściwości charakteru polskiego to co się wytworzyło w jednej warstwie społecznej pod wpływem specjalnych warunków jej bytu i co ze zmianą tych warunków jest skazane na zagładę. W naszym charakterze narodowym, a właściwie w tym, co za nasz charakter narodowy uważamy, wiele możemy zrozumieć, zastanowiwszy się głębiej nad wpływem warunków życia szlachcica polskiego na jego typ psychiczny”. Wady narodowe, a szczególnie bierność doprowadzić miały do zwyrodnienia nawet życia prywatnego, co w przeszłości uwidaczniało się niezbędnym uzupełnieniem szlachty przez Żyda, który ,,we wszystkich możliwych interesach był mózgiem pańskim”, a wiara ,, w głowę żydowską i skłonności do oddawania się pod jej kierownictwo długo będzie wybitnym znamieniem szlacheckiej z pochodzenia części społeczeństwa”. To miało wpłynąć również na to, że w życiu osobistym Polacy są słabo wyćwiczeni, mało rozsądni, wywołują niepotrzebne konflikty, niepotrzebnie często ustępują, nie umieją się przystosować do otoczenia i warunków bez uszczerbku dla swojej indywidualności i godności osobistej. Bierność polskiego charakteru narodowego wpływa również na stosunki rodzinne. ,,W żadnym kraju- pisze Dmowski- tak jak u nas żony nie rządzą mężami, dzieci rodzicami, a młodzież społeczeństwem…. można powiedzie, że lwią część naszej historii w XIX stuleciu, zrobiła młodzież”. Odnoszenie się zaś w sposób apatyczny, biernego polskiego narodu do obcych rządów nie wyzwalało energii narodowej , nie otwierało pola działania dla jednostek aktywnych i według Dmowskiego powstania narodowe były między innymi także czynnikami mającymi na celu podtrzymanie dotychczasowej bierności narodowej, gdyż zabierały co pewien okres czasu jednostki najenergiczniejsze, niezdolne do wegetacji w niewoli, co pozwalało ,,reszcie wytrwać bez przeszkody w ustalonym systemie narodowego życia”. Na co dzień bierność polskiego narodu przejawiała się w lenistwie umysłowym i istocie pojęć politycznych funkcjonujących w świadomości narodowej. To wpływało, że Dmowski ciągle będzie walczył w swojej publicystyce m.in. z tym lenistwem umysłowym, bezmyślnym naśladownictwem obcych wzorów, metod działania powstałych w innych warunkach szkodliwych dla narodu polskiego. W artykule ,,Potrzeba rewizji pojęć” z 1926 r. wskazuje podobnie jak w ,,Myślach nowoczesnego Polaka” na konieczność pozbycia ,,się dotychczasowej rutyny pojęć i działań”, tworzenie nowych własnych pojęć wyrastających z nowej sytuacji, co by wpływało na odwagę do ,,nowego czynu, przez te pojęcia podyktowane”. Właśnie główne niebezpieczeństwo dla narodu polskiego to istniejący wówczas w latach 20-tych zamęt pojęć przeszkadzający utrwaleniu się w psychice społeczeństwa zdrowego rozsądku, trzeźwej oceny sytuacji państwa. W artykule ,,Gdybym był wrogiem Polski” zamieszczonym w grudniu 1925 r. na łamach ,,Gazety Warszawskiej” pisze, że gdyby tym wrogiem był, nie żałowałby środków, ofiar, wysiłków na utrzymanie grupy ludzi, których to zajęciem byłoby szerzenie zamętu pojęć, podsuwanie społeczeństwu nierealnych wręcz wariackich pomysłów, puszczenie w obieg najrozmaitszych fałszów. ,,Ilekroć bym zauważył- pisze- że Polacy zaczynają widzieć jasno swe położenie i wchodzić na drogę naprawy stosunków i do wzmocnienia państwa, natychmiast bym zrobił wszystko, żeby odwrócić ich uwagę w inną stronę, wysunąć im przed oczy nowe idee, nowe plany, jakiś nowy ruch, w którym by rodząca się myśl zdrowa utonęła”. Ta zaplanowana manipulacja medialno-wychowawcza, o której pisał prawie 90 lat temu, już dziś w naszych czasach całkowicie niszczy tożsamość narodu.

Narodowi polskiemu zdaniem Dmowskiego najłagodniejszemu i najbardziej skłonnemu do życia beztroskiego w Europie, co wynikało z jego bierności i indywidualizmu, przypisywano przydomek ,,narodu kobiecego” , zaliczanego do typu narodów ,, napadanych, a nie napadających”. Dotychczasowa moralność narodu przesiąknięta ,,jałowym sentymentalizmem” wpływa na brak czynnej aktywności, miłości wobec własnej ojczyzny. Dlatego – pisze- że ,, chcąc być dobrymi Polakami, musimy robić sobie z patriotyzmu religię, a każda religia musi mieć swoje księgi święte; ale nawet najreligijniejsi ludzie umieją oświetlać kościoły elektrycznością, gdy my w swej świątyni narodowej palimy ciągle stare, woskowe świece”. Te ,, stare woskowe świece” to prawdopodobnie piętno wyciskane na psychice narodu przez poetów doby romantyzmu i ich polityczną ideologię.

Do innych ważnych wad narodu zalicza Dmowski brak zamiłowania Polaków do aktywnej pracy. ,,Są u nas ludzie- pisze- których podziwiać należy jako pracowitych- ja znałem ludzi, którzy byli bohaterami pracy, ale na ogół szczególnymi zwolennikami pracy nie jesteśmy…Trzeba uczyć ludzi jak pracować, żeby jak najwięcej owoców z niej było. To jest pierwsza rzecz”. Utrwalanie głównej wady charakteru narodowego, czyli bierności wyrażającej się również w sentymentalizmie, obciąża funkcjonujący system wychowania, który uczy w Polsce ,,czego nie należy robić, a nie uczy co robić trzeba”. Polscy inteligenci pod wpływem istniejącego systemu wychowawczego nie mają pojęcia ,,o porównawczej wartości pracy, o istocie handlu o obrotach bankowych, prawie wekslowym, o elementarnej buchalterii itp.”. Cóż z tego , że mamy wiele osób zdolnych, wykształconych, ale zarazem mało praktycznych i dlatego nauka, system wychowawczy nie mogą być tylko ozdobą dla życia. Dlatego postuluje kształtowanie przez system wychowawczy u młodzieży następujących cech umysłowych, takich jak: praktycyzm życiowy, zdolności do osobistej samodzielności, umiejętności uczciwego korzystania z życia, rozróżnianie co się jednostce sprawiedliwie należy, a nie tych cech , które wpływają, że jednostki oczekują aż wszystko będzie im dane.

Wady narodowe pochodzące od szlachcica na skutek anomalii rozwoju ustroju politycznego, prowadzące do utracenia zdolności psychiczno-duchowych, wpłynęły na ukształtowanie się lekkomyślnego typu psychicznego, niekonsekwentnego, pozbawionego wytrwałości, wpadającego w skrajności - występują one również u inteligenta pochodzenia szlacheckiego, chłopa, a nawet spolszczonego Niemca i Żyda. Materiał dostarczony przez stan szlachecki, z którego powstała warstwa inteligencka, wpłynął na to, że w trudnych momentach i czasach na skutek bierności tej warstwy inteligenckiej, naród nie tylko był niezdolny do praktycznego, racjonalnego działania ale i myślenia. Dopływ do warstwy inteligenckiej elementu włościańskiego ma co prawda wpływać w pewnym stopniu na zmianę jej dotychczasowego charakteru, ale nie na podstawowe wady, czyli bierność przejawiającą się zwłaszcza w umartwianiu psychicznym narodu. Tak więc cechy psychiczne wprowadzane do warstwy inteligenckiej przez inteligentów pochodzących z ludu na obecnym etapie są jeszcze rzekomo ,,surowe” i dopiero po upływie pewnego czasu ma nadzieje Dmowski, mogą wpłynąć na wytworzenie silnego, aktywnego, zdolnego do intensywnego życia typu charakteru. Ludność zaś chłopska zdaniem Dmowskiego we wszystkich krajach, a zwłaszcza tych, gdzie zniesiona została pańszczyzna, odznacza się także biernością psychiczną, ciężkością, małą przedsiębiorczością i inicjatywą, ale posiada zdrowy instynkt samozachowawczy, żywotny egoizm oraz nie ma ,,miękkości”, sentymentalizmu, będących podstawowymi wadami warstwy szlacheckiej. W ludzie polskim nie posiadającym własnych tradycji politycznych, wcześniej żadnych stosunków politycznych z państwem , żyjącym do niedawna tylko między dworem a kościołem, wytworzył się przez wieki silny instynkt narodowy. Wierzy w sumie Dmowski w chłopa polskiego, dostrzegając w nim młodość polskiej cywilizacji. Ta wiara w chłopa polskiego wynika z poglądu mówiącego, że narody pod wpływem cywilizacyjnego postępu starzeją się ,,duchowo”( nie biologicznie) , giną ze starości, gdyż życie cywilizowane rutynizuje narody, gromadzi przez wieki stare nałogi, których naród nie może się pozbyć, a ,, z drugiej strony wyciąga ono powoli z narodu najlepszy, najzdolniejszy materiał antropologiczny i zużywa go, bo intensywność życia duchowego, złączona z cywilizacją stopniowo niszczy ludzi i rodziny całe opróżniając ciągle miejsce dla nowych żywiołów wydostających się z ludu. Tym sposobem narody dostają się stopniowo pod większy nacisk rutyny, jednocześnie wyjaławiają się rasowo”. A zatem w warstwie chłopskiej dopatruje się młodości narodu polskiego i wierzy w jego przyszłość wynikającą z młodości cywilizacyjnej , niewyczerpaniu polskich sił biologiczno-duchowych. Ale jeżeli te siły biologiczno-duchowe, energia narodowa nie zostaną zużytkowane przez polską młodą cywilizację w celu wytworzenia silnej tożsamości narodowej i polskiej siły politycznej, to wówczas zostanie wchłonięta i przetworzona przez sąsiednie oraz obce kultury.

Pod koniec lat 30-tych Jan Stachniuk- przedstawiciel młodych narodowców skupionych wokół pisma ,,Zadruga” -wskazuje na jeszcze inny czynnik wpływający na charakter narodu polskiego. Na charakter narodu polskiego, a zatem na rozwój historyczny Polski wpływ jego zdaniem miał również światopogląd katolicki. ,,… polska dusza zbiorowa, polski charakter narodowy- pisze Stachniuk- taki jaki on jest od czasu pełnego zwycięstwa katolicyzmu w Polsce w XVI w. jest dziełem katolicyzmu. Katolicyzm jest sprawcą niezwykłego kierunku rozwoju narodu polskiego, który tak charakteryzuje naszą historię ostatnich stuleci”.

Problemy w okresie międzywojennym

Krytycznie Dmowski będzie się odnosił do życia Polski międzywojennej- okresu tak sprzed, jak i po 1926 roku. W wielu artykułach krytykuje ówczesny ustrój polityczny Polski, jak i stan jej gospodarki. Uważa, że po odzyskaniu niepodległości wola narodu okazała się za słaba i polska myśl państwowa nie osiągnęła sukcesu w sprawie organizacji swojego państwa. ,,Nie ma bodaj jednego działu machiny państwowej – pisze – którego organizacja i sposób działania odpowiadały jako tako potrzebom kraju. To samo jest z reprezentacją kraju, z ciałami prawodawczymi i ze składającymi się na nie stronnictwami. Wszystko jest słabe niesprawne, niekonsekwentne w swym działaniu”. Konstytucja marcowa miała na celu tylko sparaliżowanie Polski, uniemożliwiając tworzenie bardziej stabilnych rządów, które by konsekwentnie mogły realizować program naprawy i rozwoju gospodarki. Tworzenie tego typu systemu rządów ,,radykalnie” parlamentarnych, co wynikało z niskiego poziomu oświaty, kultury w tym politycznej społeczeństwa, było niekorzystne dla narodu i odbudowanego państwa. Jeżeli w państwach zachodnich ten ,,radykalny” system spowodował cały szereg problemów państwowych mimo lepszego ich przygotowania do jego przyjęcia, ,,to w Polsce jego skutki musiały być o wiele gorszymi”. Na wprowadzeniu w oparciu o Konstytucję marcową zbyt parlamentarno- liberalnego ustroju państwowego wpływ miały: zwycięstwo w I wojnie światowej państw mających ustroje typowo demokratyczne i dlatego naród polski nie mógł sobie pozwolić na ustrój bardziej mu przydatny, praktyczny i oryginalny ,, jasno odbijający od ogólnego w całej Europie obrazu”; walki społeczne w kraju niebezpieczne dla Polski oraz rewolucyjne na zewnątrz, co wzmacniało wewnętrzny radykalizm. Gdyby nie powyższe czynniki, demokracja w Polsce byłaby bardziej rzeczywista, realna, umiarkowana i efektywna gdyż Polacy do funkcjonującej obecnie na podstawie konstytucji marcowej jeszcze nie dorośli. ,,Wprowadzono ustrój demokratyczny, parlamentarny – pisze – w jego najskrajniejszej formie , przelicytowano w tym względzie wszystkie nieomal państwa, a przede wszystkim wielkie narody, stojące na czele dzisiejszego świata”. Niezależnie od tej krytycznie ocenianej, powstałej sytuacji polityczno-ustrojowej zaleca jednakże każdemu ,,trzeźwo patrzącemu” obywatelowi wspieranie mimo wszystko rządu wyłonionemu przez sejm, współdziałanie,, z nim w dziele tej wielkiej naprawy, która jedynie może nas od ostatecznej klęski ocalić. Sejm, którego autorytet w społeczeństwie bardzo się ostatnimi czasay obniżył, powinien mieć świadomość, że o ile wytrwa na wytkniętej dziś drodze, będzie miał w kraju silne oparcie. Staną za nim wszyscy rozumiejący położenie państwa i mający poczucie odpowiedzialności za jego losy”.

Na brak natomiast większej aktywności twórczej, gospodarczej i produkcyjnej społeczeństwa w budowie niepodległej już Polski wpływ ma również jego charakter bezduszność, bezideowości o czym często już wspominał. Obywatele Polski wielonarodowościowej nie posiadają wspólnego drogowskazu prowadzącego ich do wyższych celów ogólnospołecznych, tylko myślą na ogół o własnym partykularnym interesie. Ideowa pustka społeczeństwa polskiego wynika ze słabej, własnej samodzielności duchowej, a to wpływa na czerpanie wyłącznie z Zachodu różnych wartości duchowych. ,,Żyliśmy- pisze- do tego stopnia produkcją obcą, że nawet po utracie własnego państwa, nie zdobyliśmy się na program jego odzyskania, na myśl polityczną, której nikt obcy dla nas sfabrykować nie mógł”. Ale i ta nadprodukcja Europy zachodniej w zakresie tworzenia nowych idei, zwłaszcza w drugim ćwierćwieczu XIX wieku często była szkodliwa i obecnie doprowadziła do ,,jałowości duchowej narodów stojących dotychczas na czele naszej” cywilizacji. Obecny regres w latach 20-tych XX w. na Zachodzie w stosunku do połowy XIX w. spowodował , że dla społeczeństwa polskiego, nabywcy wartości duchowych ,,źródło wyschło” i na skutek dotychczasowego nałogu importuje ono fikcyjne, rozkładowe produkty o charakterze duchowym. Ten ówczesny import bezwartościowych wytworów duchowych, tak jak dzisiaj w XXI wieku, wpływa na bezideowość społeczeństwa polskiego, gdyż pustka ideowa nie zmusza do wysiłku myśli, aktywności społeczno-politycznej, do szukania własnych nowych dróg rozwiązujących problemy. Pustka ideowa powoduje szczególnie wielkie spustoszenie w życiu moralnym indywidualnych jednostek, rozbudzając w ich świadomości głównie rządze władzy, zaszczytów, pozyskiwanie dóbr materialnych na drodze sprzecznej z prawem. ,,Człowiek zwrócony ku wielkiemu celowi nieosobistemu- pisze Dmowski- znajduje w tym szczęście i szuka go o wiele mniej w zadawalniu interesów osobistych i niższych sposobów życia”. Na bezideowość oraz brak właściwej idei przewodniej wpływa nie tylko stan świadomości społeczeństwa ale i większość partii politycznych, w tym i komunistyczna. ,,Propaganda komunistyczna wtedy nie jest środkiem do wcielania w życie idei- pisze- jeno drogą do zdobycia władzy dla danej organizacji”. Jedynie ruch narodowy jako najbardziej samodzielny ideowo i niezależny od innych zewnętrznych czynników ma szanse zaszczepienia społeczeństwu idee dynamizujące i twórcze służące dobru narodu i Polski. W 1924 r. Dmowski będzie nawoływał do sformułowania innego typy charakteru ludzi w Polsce ; ludzi ideowych, o mocnych charakterach i umysłach, zdolnych do wielkich wysiłków i pracy nad sobą; do walki z przeszkodami, nie czekających aż los bez ich wysiłku i poświęcenia wszystko im przyniesie. ,, Okres-pisze- łatwych powodzeń reklamy, imitacji, blagi, sprytnych figlów, na fabrykowaniu legend i mitów bankrutuje. Wielkie, otwierające się przed nami zadania wymagają ludzi nie tandetnych, wychowanych nie do łatwego życia i łatwych zdobyczy ubiegłego okresu i umysłów tęższych i większych charakterów”. Nowe pokolenia powinny zrozumieć nie tylko, czym naprawdę jest polskie państwo na czym polegają ich obowiązki wobec niego , ale i zdać sobie sprawę z charakteru następujących przemian ,, w świecie i położeniu Polski”.

Przewrót majowy

W swej publicystyce wiele miejsca poświęcił Dmowski jednemu z ważniejszych wydarzeń politycznych dwudziestolecia międzywojennego- zamachowi majowemu co prawda częściowo skierowanemu przeciwko nie najlepiej ocenianemu ustrojowi konstytucji marcowej,ale poważnie osłabiającemu Polskę po dojściu do władzy opcji piłsudczykowskiej. O ewentualnym przewrocie w Polsce pisze już w grudniu 1925 r. w artykule ,,Ostatni kryzys rządowy” zamieszczonym w ,,Gazecie Warszawskiej”, wskazując ,że walka o zdobycie władzy w postaci dyktatury toczy się już między Piłsudskim a Sikorskim. Szczególnie krytycznie oceni kwalifikację i możliwości Piłsudskiego do sprawowania władzy ze względu na trudną sytuację gospodarczą kraju. ,,Piłsudski – pisze- nigdy się sprawami gospodarczymi i finansowymi nie interesował i nic w nich niema do powiedzenia. Jeżeli za swoich rządów wywierał jakikolwiek wpływ na skarb państwa, to tylko w dziedzinie rozchodów, często bardzo dużych, nie mówiąc już o roku 1920, który wyjątkowe miał znaczenie dla finansów Polski i gospodarstwa krajowego”. Podobny zresztą pogląd na temat kwalifikacji Piłsudskiego do sprawowania władzy w Polsce miał wówczas wybitny historyk amerykański, znawca stosunków europejskich Frank H. Simonds , który kilka dni po zamachu majowym do pisma polonii amerykańskiej ,,Zgoda” wydawanego w Chicago od 1881 r. wypowiedział się w następujący sposób: ,,Dla Polski jest Piłsudski największą katastrofą, bo Polska potrzebuje wielkiego administratora nadludzkiego wprost eksperta finansowego z wielką odwagą i autorytetem, aby zaprowadzić porządek w tym chaotycznym stanie rzeczy, który to stan jest nieuniknionym następstwem młodości istnienia, niedoświadczenia w rządach i nieszczęśliwego położenia Polski, a takim Piłsudski nie jest i nie będzie”. O inspiracje i przygotowanie zamachu majowego Dmowski oskarży również organizacje o charakterze mafijnym- masonerię, która już wcześniej wpływała na uchwalenie ,,ultra” demokratycznej konstytucji marcowej i z której jej systemem będzie walczył zbrojnie Piłsudski. W 1926 r. siłom związanym z wolnomularstwem chodziło ,, o niedopuszczenie do zorganizowania się trwałego rządu, niezależnego od czynników zewnętrznych, od masonerii, zdolnego do rządzenia w duchu narodowym, w interesie narodu”. W tym czasie twierdzi Dmowski, że obóz narodowy zamierzał przeprowadzić drogą nie przewrotu ale stopniowo, ewolucyjnie reformy wzmacniające ustrój państwa, oddając władzę w ręce polskiego narodu. Przewrót udało się przeprowadzić , gdyż masoneria polska wykonując polecenia masonerii angielskiej, wpływała na siły polityczne mające duże znaczenie w kraju. I rzeczywiście już wcześniej masoneria angielska w bliskich stosunkach z masonerią niemiecką działała na szkodę narodu polskiego, między innymi sprzeciwiała się zachodnim granicom odradzającego się państwa polskiego jeszcze przed konferencją wersalską i w 1926 r. zainspirowała oddalenie się Polski od Francji, przybliżenie do wrogich Niemiec. Co prawda masoneria w Polsce międzywojennej nie odgrywała na przykład takiej roli, jak w Rumunii, Czechosłowacji, USA czy dzisiejszych czasach, ale miała poważną pozycję w życiu politycznym, o czym pisali m.in. Bolesław Chołoniewski w książce ,, Masoneria w Polsce współczesnej” z 1937 r., Kazimierz Morawski ,, Masoneria w Polsce” z 1937 r., Leon Chajn ,,Wolnomularstwo Drugiej Rzeczpospolitej” z 1975 r. oraz Ludwik Hass w wielu publikacjach. Z otoczenia Piłsudskiego do masonerii należało wiele osób. Do loży na przykład ,,Mochnackiego” należeli B. Miedziński, B. Wieniawa- Długoszowski, W. Sławek, a także G. Narutowicz ,K. Bartel i inni. Według Władysława Rabskiego posła Narodowej Demokracji wielu wojskowych należało do loży ,,Łukasińskiego” i ,,Traugutta”. Na zakończenie swego artykułu z 1969 r. L. Hass będzie pisał: ,, Uwaga poświęcona tak znikomej, mikroskopijnej grupie społeczeństwa znajduje swe uzasadnienie w tym, że wpływy owej mniejszości na opinię publiczną i ośrodki władzy w pewnych okresach znacznie przekraczały jej siłę mierzoną liczbą członków”.

Za jeden z celów przewrotu majowego w artykule ,,Po przewrocie” uzna również Dmowski interes partykularny Piłsudskiego i jego najbliższego otoczenia. Wojsko Polskie, z którego tworzono po odzyskaniu niepodległości wojsko państwa polskiego, po zamachu stało się wojskiem prywatnym jednego człowieka i osób skupionych wokół niego. Ten bowiem- pisze Dmowski- ,, kto ma wojsko w ręku, ma władzę dyktatorską w państwie, bez względu na to, czy się ogłosi dyktatorem, czy nie, czy on lub kto inny będzie formalnie szefem państwa- lub czy będzie, czy nie będzie stał formalnie na czele rządu”. W sumie zatem przewrót doprowadził do zahamowania nie tylko dotychczasowych prac nad uzdrowieniem gospodarczym i finansowym państwa, ale również do wewnętrznego osłabienia polskiego wojska. Według Dmowskiego ludzie przeprowadzający zamach majowy wzorowali się w metodzie jego przeprowadzenia na włoskim faszyzmie. ,,Rewolucja polityczna w Polsce- pisze- , która w 1926 r. pogrzebała faktycznie jej ustrój parlamentarny, była w niemałej mierze naśladowaniem rewolucji włoskiej, naśladowaniem nie ducha jej, ale metod”.W kilka lat później uzna, że Polska sanacyjna jest podobna do Niemiec i Włoch, gdyż rządy demokracji w tych państwach są obalone. W Niemczech i Włoszech rządy oparte są na dyktaturze osobistej, a w Polsce na dyktaturze organizacji. ,,Po maju- pisze- kierownictwo losami Polski znalazło się w rękach grupy , której siła i wpływy opierały się właściwie na jednym człowieku. Jest to podstawa bardzo krucha i niepewna; mamy liczne przykłady w historii, że gdy innych podstaw nie ma, to w chwili, gdy zabraknie tego człowieka następuje dezorganizacja i chaos”. ”.

Przewrót majowy odsunął się w swym programie od idei narodowej, narodu i w swej ideologii sięgnął do tych czasów, ,, w których ludność państwa była uważana za bierny obiekt w rękach monarchy i jego biurokracji, w których wszelkie czyny rządu usprawiedliwiała ,,racja stanu”. ”. W obecnej Europie twierdz panuje zasada, zgodnie z którą państwo ma być już tylko instrumentem w rękach całego narodu. Natomiast ci którzy po zamachu przejęli władzę starają się wszystko sprowadzić do zasady państwowej , co ma doprowadzić do zdecydowanej dominacji państwa nad społeczeństwem, narodem i uniemożliwienia utworzenia stabilnego, zdrowego, demokratycznego ustroju prawno- politycznego. Gdy państwo zatem według Dmowskiego nie jest instrumentem w rękach narodu, to wówczas jest jednostką nieosobową, nieodpowiedzialną wobec głównego podmiotu i ta sytuacja wpływa na brak praworządności w Polsce po 1926 r. Porządek w kraju rządy pomajowe opierają tylko na całkowicie podporządkowanym sobie wojsku.

Przeciwstawiając się sanacji nie uzna Dmowski umoralnienia życia państwowego za pośrednictwem dokonanego zamachu. Umoralnienie życia państwowego nie może nastąpić na skutek przewrotu, zastosowania siły i przemocy ale tylko poprzez podniesienie poziomu kultury politycznej społeczeństwa.,, Bo w polityce zwłaszcza u nas- pisze- najwięcej nieuczciwości popełniają ludzie dlatego, że są za głupi, ażeby zrozumieć, co jest uczciwe, a co nieuczciwe”. Umoralniać życia państwowego nie mogą jedynie rzucane hasła przez sanację, gdyż w tym przypadku należy ,,pokazać co się zamierza i co się jest zdolnym zrobić, ażeby postęp moralny naprawdę się rozpoczął” i dopóki się tego nie wykona ,, całe hasło umoralnienia jest pustym frazesem, zwłaszcza jeżeli towarzyszy mu powódź kłamstw, które są przecież nieuczciwością”.

Najbardziej właściwa rozsądna reakcja na przewrót majowy wystąpiła jego zdaniem w Wielkopolsce, ale region ten nie mógł jednak przyjść z pomocą legalnemu rządowi, gdyż: rząd legalny sam ustąpił i doprowadzić to mogło do wojny domowej, co naraziłoby na duże niebezpieczeństwo granicę państwa. Wojny domowej nie może podejmować ,, ziemia leżąca na samej granicy, na której czujność jest najpotrzebniejsza.” W artykule ,,Trzeba myśleć o jutrze” zamieszczonym w styczniu 1928 r. na łamach ,,Gazety Warszawskiej” będzie również ostrzegał siły narodowe przed próbami zamachów nawet nieudanymi skierowanymi przeciwko istniejącej obecnej dyktaturze. Obawiał się że nowy zamach mógłby doprowadzić do anarchii w kraju, obcej interwencji, co spowodowałoby, że Polska byłaby znacznie mniejsza ,,niż ta, którąś my z takim trudem zdobyli traktatem wersalskim i następnymi”. I dlatego jedną z praktycznych reakcji Dmowskiego na zamach majowy, słabą sprawność polskiego państwa było działanie polityczne, legalne, czyli powołanie Obozu Wielkiej Polski mającego na celu zorganizowanie wszystkich świadomych sił narodu, gotowych do ofiar, poświęceń, nieustannej pracy dla ojczyzny, zabezpieczającego naród polski wewnętrznie i w aspekcie międzynarodowym. ,,Tylko mocna organizacja narodu – pisze-prowadzi do silnej i trwałej organizacji państwa”. Podkreślał również ciągle , że tylko nowoczesna myśl narodowa wszechstronnie rozwinięta w jeden integralny system polityczny zapewni Polsce nowy ustrój o fundamentach narodowych, uznający naród polski za jedynego twórcę państwa polskiego, jego właściciela i gospodarza.

Czynnik gospodarczy

Wiele miejsca w swych w swych rozważaniach na temat okresu międzywojennego poświęcił Dmowski występującym problemom gospodarczym osłabiającym Polskę, wywołującym zarazem często kryzysy parlamentarne. Zagadnienia dotyczące polskiej gospodarki przewijają się w większości jego artykułów pisanych po 1924 roku. Ale sprawy gospodarcze uzna już w 1920 roku w wywiadzie udzielonym ,,Dziennikowi Związkowemu” wychodzącemu w USA za najważniejsze dla Polski. W wywiadzie tym między innymi będzie mówił, że: ,,Pierwszym punktem programu polityki polskiej w chwili obecnej jest żeby wszystka ziemia była obsiana i żeby ze wszystkich kominów się kurzyło… trzeba przede wszystkim użyć wszelkich wysiłków, ażeby przystosować organizm państwowy i działalność rządu do potrzeb życia w ten sposób, żeby wszystko, co zmierza do podniesienia i rozszerzenia wytwórczości krajowej znalazło należytą pomoc i wydatne poparcie. Będę szczęśliwy, gdy dojrzę chwilę w której Polska przestanie być żebraczką, poszukującą cudzej pomocy w zaspokojeniu swoich najpierwszych i najpotrzebniejszych potrzeb. Polska dopiero wtedy będzie naprawdę niepodległą, gdy będzie mogła istnieć o własnych siłach, gdy sama sobie będzie w stanie wystarczyć”. W 1925 r. słabość i kłopoty gospodarcze Polski dostrzega w zbyt małej produkcji w stosunku do konsumpcji, niskich dochodach skarbu państwa , wynikających z ubogiego społeczeństwa, z którego więcej nie można ,,wycisnąć”, zbyt dużych wydatkach państwa oraz z powodu tego, że obywatel jak i państwo ,,obdzierane są poprzez niecną spekulację”. W przemówieniu na krajowej konferencji Związku Ludowo-Narodowego w dniu 18.X.1925 r. zaznaczy, że Polacy na ogół nie rozumieją na czym polega dobro Polski i jak należy dla niej pracować. W obecnej Polsce niepodległej ma dominować głównie prywata i rozrzutność, jak w żadnym innym państwie. ,, My rozumieliśmy- mówił- że odbudowane państwo polskie, to jest ustawiona misa jadła, na którą tylko rzucić się i jeść z niej trzeba. Wszystko już jest zrobione, teraz tylko trzeba jeść, kieszenie sobie napychać, bo jest Polska. 95 % Polaków tak Polskę rozumiało, a może i więcej. Zaczął się wyścig do koryta, wyścig interesów. Każdy uważał, że powinien zrobić majątek na tej Polsce. Mieliśmy przez kilka lat widowisko tego wyścigu, aż nareszcie przyszła dzisiejsza chwila i wszyscy ci, co się ścigali , a i ci, co się nie ścigali, poczuli pustkę w kieszeni- jeszcze nie w żołądku, ale może jeszcze i to poczują- i są zawiedzeni, ,,E ! to taka Polska, to ja się nie bawię”. Uważa, że zamiast intensywnie pracować to tylko się ,,szasta” pieniędzmi prywatnymi i publicznymi, tak jakby Polska należała do bogatych krajów w świecie. W niepodległej już Polsce należało przede wszystkim zaspokoić wszystkie ale podstawowe potrzeby państwa i społeczeństwa, wydawać jak najskromniej. ,,Niechby nasi ministrowie- pisze- przy sosnowych stolikach siedzieli, ale niechby nasz budżet był w porządku, toby nas więcej szanowano zagranicą”. W istniejącej sytuacji celem każdego obywatela powinno być oszczędzanie, skromny tryb życia, wytężona praca i wówczas Polska byłaby o wiele lepsza, silniejsza niż obecnie. Za złą sytuację gospodarczą państwa, rozrzutność oskarży- w artykule z listopada 1925 .p.t. ,,Rola dziejowa mieszczaństwa Wielkopolski i Pomorza”- rząd, Sejm, społeczeństwo, opinię publiczną , która tolerowała rozrzutność rządu i często do niej zachęcała. Sejm natomiast ,, nie tylko uchwalał niepotrzebne wydatki, przez rząd proponowane, ale sam do nich dawał inicjatywę. Poszczególni posłowie chodzili po departamentach, popierając te czy inne rzeczy, kosztując pieniądze dla dogodzenia wyborcom, a nieraz samym sobie. Wystarczyło, że ktoś chciał zarobić na jakiejś robocie państwowej, projektował ją i bez żadnych trudności projekt wchodził w wykonanie”.

W następnym miesiącu w grudniu 1925 r. za czynniki rozkładające państwo i społeczeństwo uzna także wzrost bezrobocia, zubożenie ludności nie posiadającej środków na zakupy oraz wysokie ceny artykułów zwłaszcza przemysłowych na skutek podniesienia kosztów produkcji i pośrednictwa. Pisze również że ,,...fabryki utrzymują nadmierną liczbę wysoko opłacanych dyrektorów, którzy często kosztują więcej niż robotnicy, a kupiec za pośrednictwo usiłuje dziś brać kilkakroć więcej, niż dawniej”. Ze względu na ubóstwo w kraju negatywnie odnosi się do zarobków tzw. arystokracji robotniczej, której dochody znacznie przewyższają zarobki przeciętnych pracowników i których w rzeczywistości wydajność pracy jest za niska w stosunku do otrzymywanych paensji. Za ich ,,wyśrubowane” zarobki płaci głównie przeciętny pracownik, robotnik. Obciążenie dla budżetu widzi również w warstwie nieprodukcyjnej, biurokracji. W przemówieniu na Zjeździe Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego 15.IV.1934 r. zażąda wręcz od władz państwowych ze względu na ówczesny stan zamożności społeczeństwa polskiego zmniejszenie nadmiernej liczby funkcjonariuszy- biurokratów poprzez likwidację niepotrzebnych instytucji. Dla tej części warstwy nieprodukcyjnej, polityka państwa powinna stworzyć możliwości pracy w produkcji, ponieważ wzrost siły produkcyjnej wzmocniłby gospodarczo naród, stwarzając lepszą perspektywę na przyszłość.

Dmowski będzie krytycznie odnosił się również do jakości produkowanych towarów przemysłowych w okresie międzywojennym. ,,Demoralizacje”, czyli obniżenie jakości produkcji przemysłowej upatruje m.in. we wzroście popytu jaki nastąpił po zakończonej wojnie. Nabywano wówczas każdy towar niezależnie od jego jakości oraz ceny. ,, Ta chwilowa koniunktura- pisze- zdemoralizowała przemysłowców i kupców…przemysłowiec sobie powiedział, że konsument wszystko zapłaci; kupiec sobie powiedział to samo”. To wpłynęło, jak i zniknięcie wcześniejszego rynku wschodniego, na regres gospodarczy Polski niepodległej nawet w stosunku do Królestwa Polskiego, ponieważ obecnie eksportuje się głównie surowce, gdy tymczasem duży procent wywozów w zaborze rosyjskim stanowiły produkty przemysłowe, wysokiej na ogół jakości.

Pogłębiający się światowy kryzys gospodarczy, a zwłaszcza przemysłowy wpłynął na to, że Dmowski widzi bardziej pozytywnie przyszłość krajów rolniczych, zdolnych samodzielnie wyżywić własne społeczeństwo niż przemysłowych. Produkcja rolna Polski - pisze- ,, przy obecnym stanie kultury rolnej i przy jej postępie w przyszłości tak się przedstawia, iż nie budzi obaw, ażeby mogła stać się niewystarczającą dla kraju, nawet przy bardzo szybkim wzroście zaludnienia”. Niestety w dzisiejszych czasach XXI wieku wobec rolnictwa -podstawowej gospodarczej gałęzi życia ludzi - prowadzona jest w wielu państwach przez czynniki rządzące wielce szkodliwa polityka w tym antyekologiczna, a także unijna mająca na celu niszczenie istniejących europejskich narodów.

Poprawę istniejącej wówczas w okresie międzywojennym sytuacji gospodarczej i finansowej państwa może dokonać- pisze Dmowski- rozumny rząd ,,który nie ma potrzeby kupowania sobie poparcia szczodrością i zaspakajaniem rozmaitych, głośno wyrażanych lub cicho szeptanych apetytów, który ma możność robienia wszystkiego, co uważa za konieczne dla ratowania narodu i państwa od ruiny… trzeba żeby ten rząd zdawał sobie sprawę z położenia, żeby wiedział, iż w dobie obecnej osią całej polityki są zagadnienia gospodarcze, finansowe i żeby miał kwalifikacje do sprostania zadaniom w tej dziedzinie. ”. Ale żeby taki rząd powstał, w parlamencie musi ukształtować się zdecydowana większość, rozumiejąca dobrze aktualną sytuację kraju, szczerze pragnąca ratować państwo, wpływająca na swych wyborców bez stosowania demagogii, obiecywania realizacji celów w praktyce niemożliwych, czyli kupowania ich sobie na koszt państwa. I gdyby nasz Sejm dodaje ,, był takim parlamentem, byłoby nonsensem myśleć o zmianie ustroju państwa”.

Jacek Smolarek

 

 

1 St. Staszic ,,Jak powinna być pisana historia Polski”, 1812 r.
2 R. Dmowski ,,Podstawy polityki polskiej”, ,,Przegląd Wszechpolski”, 1905 r., nr.7, s.13
3 R. Dmowski ,,Myśli nowoczesnego Polaka” wyd. II s.104
4 R. Dmowski ,,Upadek myśli konserwatywnej
5 R. Dmowski ,,Myśli nowoczesnego…wyd. II s.45
6 Z. Balicki ,,Akcja uzdrowienia narodowego”, Przegląd Narodowy 1913 r., T. 11,s.3
7 Z. Balicki ,,Akcja uzdrowienia…”, s.4
8 J. Giertych ,,Tragizm dziejów polskich”, s.13
9 R. Dmowski ,,Pisma” T. IX, s. 81
10 Tamże, s.82
11Tamże, s.87
12R. Dmowski ,,Po przewrocie”, ,,Myśl Narodowa” XI. 1926 r.
13 R. Dmowski ,,Pisma” T. X, s. 89
14R. Dmowski ,,Społeczeństwo Poznańskiego i Pomorza w odbudowanej Polsce”, ,,Gazeta Warszawska” 1925 r.
15R. Dmowski ,,Pisma” T. IX, s. 90-91
16 R. Dmowski ,,Polityka polska i obudowanie państwa polskiego”, s.48
17 Tamże, s. 483
18 Tamże, s.483
19Tamże, s.483
20 R. Dmowski ,,Myśli nowoczesnego Polaka”, wyd. V s.103
21Tamże, s. 103
22 Tamże, s. 104
23Tamże, s. 105
24 Tamże, s. 46
25 Tamże, s.54
26Tamże, s.49
27Tamże, s.53
28Tamże, s. 57
29 R. Dmowski ,,Pisma” , T.X s.55
30R. Dmowski ,,Pisma”, T.IX s.177
31 R. Dmowski ,,Pisma” , T.X s. 13
32,,Przegląd Wszechpolski”1902 r. nr 2
33R. Dmowski ,,Pisma” T. X, s. 26-27
34 R. Dmowski ,,Myśli… wyd. V s.56
35 R. Dmowski ,,Myśli… wyd. V s.47-50
36 Tamże, s.53-54
37 Tamże, s.75
38 Jan Stachniuk ,,Dzieje bez dziejów”, - 1939 r. s.44
39 R. Dmowski ,,Pisma” T. X, s. 56
40R. Dmowski ,,Pisma” T. VIII, s. 397
41Tamże, s. 418
42R. Dmowski ,,Pisma” T. X, s.36

43 R. Dmowski ,,O pustce ideowej”, Gazeta Warszawska 1927 r. nr 87
44 Tamże
45 Tamże
46 R. Dmowski ,,Pisma” T.X , s.7
47 Tamże s.7
48 Tamże, s.33
49 ,,Zgoda” 10.VI.1926 r. s.1
50 R. Dmowski ,,Pisma” T. VIII s.43
51 R. Dmowski ,,Pisma” T.X, s225
52 R. Dmowski ,,Pisma” T. VIII. s.424
53 L. Hass ,,Rozwój organizacyjny wolnomularstwa w Polsce międzywojennej”, ,,Najnowsze Dzieje Polski” 1969 r. T. XIV, s. 113
54R. Dmowski ,,Pisma” T. X, s.40
55. Dmowski ,,Pisma” T. VIII s.422
56 Tamże, s.86
57 Tamże, s.430
58 R. Dmowski ,,Pisma” T. X, s.40
59 Tamże, s.40
60 Tamże, s.42
61 Tamże, s. 195
62 Tamże, s. 66-67
63 ,,Rozmowa z Romanem Dmowski”, ,,Dziennik Związkowy” 28.VI. 1920 r.
64 R. Dmowski ,,Pisma” T.X, s.15
65R. Dmowski ,,Pisma” T.IX, s.20-21
66 Tamże, s.23
67 Tamże, s.267
68 R. Dmowski ,,Pisma” T.X, s.26
69 R. Dmowski ,,Pisma” T. IX, s. 204,206
70 R. Dmowski ,,Pisma” T. VIII, s. 32
71 R. Dmowski ,,Pisma” T.X, s.29
72Tamże, s.30